Ceramika Nowa Gala powalczy o zagranicę

Producenci płytek ceramicznych marzą o konsolidacji, ale trudno się dogadać w cenowym dołku. Szukają więc szansy w eksporcie.

„Wiele musi się zmienić, żeby wszystko zostało po staremu” — to powiedzenie włoskiego 19-wiecznego arystokraty jak ulał pasuje do sytuacji na rynku płytek ceramicznych. Branża, której dynamiczny rozwój zahamował kryzys z 2008 r., wciąż boryka się z nadmiarem mocy produkcyjnych, co jest dotkliwe w obliczu bardzo ostrej konkurencji na rynku. Firmy upatrują szansy obniżeniakosztów w konsolidacji. Inwestora poszukiwała kilka lat temu Ceramika Nowa Gala, rynek spodziewa się, że wezwanie na Rovese też będzie początkiem poszukiwania inwestora dla spółki.

— Nie rozmawiam i nie rozmawiałem z inwestorem — twierdzi Michał Sołowow, który kontroluje prawie 100 proc. akcji Rovese. Ceramika Nowa Gala ma trudniejszą sytuację własnościową — większość jej akcjonariatu stanowią OFE, więc przejęcie tych akcji przez skarb państwa, o którym coraz głośniej się mówi, może wprowadzić do spółki niechcianego akcjonariusza większościowego.

Rozmowy z potencjalnym kupcem rozbijają się tymczasem o cenę — fundusze nie chcą wyjść z akcjonariatu przy obecnych wycenach, niższych o 40 proc. od ceny sprzed pięciu lat. Jest tak tanio, że rynek obiegła niedawno plotka o możliwym wrogim przejęciu spółki.

— Nie komentujemy spekulacji. Z naszego punktu widzenia nie jest to dobry moment na sprzedaż akcji, ponieważ kryzys na wschodzie obniżył wyceny — mówi Paweł Górnicki, wiceprezes Ceramiki Nowa Gala.

Korzystają na tym inwestorzy w mniejszych podmiotach. Na początku marca rodzina Tępińskich przejęła wszystkie udziały w Ceramice Paradyż, równolegle przekazując stery młodszemu pokoleniu. Wcześniej udziały skonsolidowali właściciele Tubądzina. To tylko kropla w morzu akwizycji na rynku światowym, z których największą było przejęcie przez szwajcarski Geberit fińskiego Sanitecu za 1,4 mld USD. Trudności w uzyskaniu pozytywnego zwrotu z inwestycji w branżę potwierdza komentarz EQT, który sprzedawał Geberitowi akcje Sanitecu w ubiegłorocznym wezwaniu. „Nie jesteśmy zadowoleni z inwestycji” — przyznał fundusz, który po 10 latach obecności w spółce zaledwie odzyskał zainwestowane pieniądze.

— To kapitałochłonna branża, więc nawet na Zachodzie Europy konsolidacja tego mocno rozdrobnionego sektora nie przebiega tak szybko, jak można by się spodziewać — mówi Paweł Górnicki.

Dlatego polskie firmy ceramiczne coraz częściej decydują się na ucieczkę do przodu i odważniej wychodzą za granicę. Rovese w Polsce lokuje już tylko 26 proc. produkcji i ma dalsze plany ekspansji zagranicznej. Podobne plany ma Ceramika Nowa Gala.

— Polski rynek jest nasycony, więc chcemy wyjść za granicę na większą skalę. Interesują nas głównie rynki południowe i niemieckojęzyczne.Teraz eksport stanowi 17 proc. naszych przychodów, chcemy, by w ciągu najbliższych dwóch lat ten wskaźnik wzrósł do 25 proc. — mówi Paweł Górnicki.

Jest o co powalczyć. W Polsce produkuje się 130 mln mkw. płytek ceramicznych rocznie, co daje nam trzecie miejsce w Europie, ale światowy roczny popyt jest szacowany na ponad 10 mld mkw. Ekspansję zagraniczną hamuje jednak waga płytek, która zmniejsza rentowność ich sprzedaży przy transporcie na duże odległości. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ceramika Nowa Gala powalczy o zagranicę