W ostatni piątek Cerrad, producent płytek, wygrał przetarg na zakup ponad 7-hektarowej działki w Starachowicach na terenie specjalnej strefy ekonomicznej (SSE). Po sąsiedzku położona jest obecna fabryka firmy, w której pracuje 216 osób.
— Dziś wydamy zezwolenie, już trzecie dla tej spółki. Cerrad zbuduje nową fabrykę wielkogabarytowych płytek wewnętrznych i zewnętrznych. Do końca listopada 2019 r. zainwestuje 120 mln zł. Utrzyma zatrudnienie na poziomie 230 osób — mówi Cezary Tkaczyk, prezes SSE Starachowice.
Z tradycjami
Firma Cerrad powstała w 1994 r. Od 1997 r. zajmuje się produkcją mrozoodpornychpłytek klinkierowych i kamieni elewacyjnych. Jest spadkobiercą Radomskich Zakładów Płytek Ceramicznych i Wyrobów Sanitarnych, które powstały 80 lat temu. Dziś z Radomiem spółkę łączy kontrakt sponsorski męskiej drużyny siatkarskiej Cerrad Czarni Radom.
Właścicielem spółki jest słowacki Cerrad Holding. W 2011 r. Cerrad miał 48,3 mln zł przychodów, wobec 42,6 mln zł rok wcześniej i 2 mln zł zysku netto (1,35 mln zł w 2010 r.).
Boom na inwestycje
To największe w tym roku zezwolenie w starachowickiej strefie. Sześć firm, które zdecydowały się na inwestycje, deklaruje łącznie 22,8 mln zł i 81 etatów.
— Impulsem dla Cerrada i wielu innych inwestorów była decyzja rządu o przedłużeniu działania stref ekonomicznych do 2026 r., która zapadła w lipcu tego roku, oraz nowa mapa pomocy publicznej, która zacznie obowiązywać w lipcu 2014 r. — uważa Cezary Tkaczyk.
W pierwszym kwartale strefa nie wydała żadnego zezwolenia, po pierwszym półroczu miała na koncie jeden nowy projekt. Firmy ruszyły, od kiedy wiedzą, że mogą o sześć lat dłużej korzystać z pomocy publicznej, a od lipca przyszłego roku jej maksymalna wartość spadnie w województwie świętokrzyskim z 50 proc. do 35 proc.
— W tym roku wydamy jeszcze 1-2 zezwolenia. Jest szansa na duży projekt wart kilkadziesiąt milionów złotych — zapowiada Cezary Tkaczyk. W ubiegłym roku strefa wydała pięć zezwoleń.