Certyfikat to standard

Środowisko Więcej budynków komercyjnych z certyfikacją ekologiczną

W kwietniu 2014 r. w Polsce były 152 budynki z zielonym certyfikatem. Przez 12 miesięcy ta liczba wzrosła o 60 proc. Z raportu Colliers International wynika, że w naszym kraju nie tylko szybko rośnie liczba certyfikatów, lecz także zwiększa się różnorodność budynków. — Dynamika wzrostu liczby certyfikowanych obiektów handlowych i logistycznych pozwala sądzić, że to kolejne sektory, w których certyfikacja będzie odgrywała coraz ważniejszą rolę — uważa Róża Wypych, młodszy specjalista w dziale certyfikacji zielonych budynków w Colliers International.

KORZYŚCI:
Zobacz więcej

KORZYŚCI:

Budynki certyfikowane ekologicznie są oszczędne w eksploatacji. Oferują także komfortowe warunki pracy, ich przestrzeń jest bardziej ergonomiczna, przemyślana architektonicznie i funkcjonalna — uważa Sławomir Horbaczewski, ekspert rynku nieruchomości. Marek Wiśniewski

Domena biurowców

Pierwszy certyfikat ekologiczny według brytyjskiego systemu BREEAM przyznano w Polsce w 2009 r. Uzyskał go warszawski budynek Trinity Park III. Od tamtego czasu ekologiczne budownictwo ugruntowało się w naszym kraju i zielone certyfikaty stają się obowiązkowe.

— Dbałość o środowisko jest standardem, dlatego stale rośnie liczba firm zainteresowanych obiektami biurowymi, logistycznymi i handlowymi z ekologicznymi certyfikatami. Tego typu budynki zapewniają nie tylko niższe koszty eksploatacji, co przekłada się na oszczędności dla najemcy, ale oferują pracownikom i kontrahentom także bardziej przyjazną przestrzeń do pracy i realizowania prywatnych potrzeb. Są wyposażone w liczne rozwiązania i udogodnienia, dzięki którym codzienne funkcjonowanie w takiej przestrzeni jest bardziej komfortowe — komentuje Sławomir Horbaczewski, ekspert rynku nieruchomości.

W raporcie przygotowanym przez Colliers zanotowano, że największa liczba certyfikowanych obiektów znajduje się w Warszawie (około 126 budynków z certyfikatami LEED lub BREEAM). Na kolejnych miejscach są: Kraków z 26 budynkami, Poznań z 17 i Wrocław z 12. Najwięcej certyfikatów mają nieruchomości biurowe.

Znaczny wzrost liczby certyfikatów w ostatnich latach pozwala wysnuć wniosek, że na rynku biurowym zielony certyfikat stał się standardem, zwłaszcza w stolicy. Większość nowych biurowców jest już projektowana zgodnie z programami certyfikacji. Wyraźnie jednak rośnie liczba certyfikacji nieruchomości handlowych i logistycznych. Hotele pozostają najmniej liczną grupą pod względem uzyskanych certyfikatów.

— Certyfikat stanowi nie tylko niezależne potwierdzenie jakości zarządzania i efektywności operacyjnej obiektu, lecz także pozwala wypełnić zobowiązania środowiskowe zapisane w strategiach CSR.

To szczególnie ważne dla dużych najemców, których do postaw proekologicznych zobowiązują światowe procedury — podkreśla Róża Wypych.

Droższa budowa się opłaca

BREEAM i LEED są najpopularniejszymi zielonymi certyfikatami na polskim rynku. Większym wzięciem cieszy się BREEAM, tylko co piąty budynek korzysta z systemu LEED.

— Przewaga BREEAM jest szczególnie widoczna w systemach dotyczących już zbudowanych obiektów. Może to wynikać z bardziej rygorystycznego charakteru systemu certyfikacji LEED, który wymaga szczegółowego monitoringu budynku, zaangażowania zarządcy, najemców i użytkowników. W BREEAM obligatoryjne jest coroczne potwierdzenie certyfikatu i przeprowadzenie pełnego audytu co trzy lata.

Z kolei w systemie LEED procedury i efektywność budynków weryfikowane są po pięciu latach — wyjaśnia Andrzej Gutowski, starszy specjalista w dziale certyfikacji zielonych budynków Colliers International. Budowa obiektu certyfikowanego w systemie LEED lub BREEAM jest o kilkanaście procent droższa niż tradycyjnego, zależnie jak bardzo ekologiczny ma być obiekt. Co zatem skłania inwestorów do budowania takich budynków? Zdaniem specjalistów, traktowanie certyfikowania budynków jako obowiązkowego dopiero zapowiada prawdziwy kierunek zmian.

— Kolejnym etapem na rynku nieruchomości są budynki pasywne, zero energetyczne. Coraz częściej mówi się, że standardem będą obiekty aktywne, energoefektywne, nie tylko samodzielnie wytwarzające energię potrzebną do funkcjonowania, ale także zdolne do przekazywania nadwyżek energii do ogólnodostępnej sieci energetycznej, co stanowi istotny element inteligentnych aglomeracji miejskich — przewiduje Sławomir Horbaczewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Dobosiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Certyfikat to standard