CETO MA TERAZ ŁATWIEJ, ALE PROBLEM POZOSTAŁ

Tomasz Furman
opublikowano: 1999-12-15 00:00

CETO MA TERAZ ŁATWIEJ, ALE PROBLEM POZOSTAŁ

Mniejsze wymogi kapitałowe nie pomogą Tabeli przyciągnąć nowych emitentów

KWESTIA KOMPROMISU: Mimo że wcześniej zarząd Centralnej Tabeli Ofert opowiadał się za obniżeniem wymogów dotyczących kapitału akcyjnego do 5 mln zł, Mariusz Grajek, prezes spółki, uważa proponowane rozwiązanie za „rozsądny kompromis”. fot. Marcin Wegner

Na jutrzejszym posiedzeniu KERM ma zaopiniować propozycję obniżenia kapitału akcyjnego dla spółki prowadzącej obrót na rynku pozagiełdowym z 10 mln do 7,5 mln zł. Zdaniem analityków, mniejsze wymogi nie oznaczają wcale, że spółki ustawią się do CeTO w kolejce.

Obecnie obowiązujące rozporządzenie Rady Ministrów mówi, że kapitał akcyjny CeTO powinien wynosić minimum 10 mln zł. Jednak dziś jego kwota sięga niewiele ponad 2,5 mln zł. CeTO miało zwiększyć kapitał do końca tego roku. Nowa propozycja zakłada wydłużenie tego okresu do 31 grudnia 2001 roku.

— Wprawdzie będą obowiązywać wyższe wymogi kapitałowe, niż proponowaliśmy, ale i czas potrzebny na ich osiągnięcie został znacznie wydłużony. W hierarchii pilności jest to obecnie najważniejsza sprawa. Chodziło o to, aby w nowym roku spółka funkcjonowała zgodnie z prawem — uważa Jaromir Jędras, przewodniczący rady nadzorczej CeTO.

Siła spokoju

Zdaniem specjalistów, zmiana wymogów działania Tabeli, powinna wpłynąć na postrzeganie CeTO, jako rynku stabilnego.

— Liberalizacja wymogów nie ma już nic wspólnego z walką o przetrwanie spółki, nie wpłynie też zapewne na znaczne zwiększenie liczby emitentów. Wydaje mi się, że władze CeTO będą dążyć do rozwijania rynku niektórych instrumentów, przede wszystkim derywatyw — twierdzi Roland Paszkiewicz, makler papierów wartościowych CDM Pekao SA.

Więcej zmian

To jednak nie wystarczy. Ostatnie Nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy CeTO przyjęło proponowane przez radę nadzorczą postulaty dotyczące zmian w otoczeniu i kierunków rozwoju spółki.

Najważniejsze z nich to obniżenie kosztów wejścia i funkcjonowania emitentów na rynku oraz rozgraniczenie GPW i CeTO. Wstępną aprobatę dla nich wyraził Jacek Socha, przewodniczący KPWiG. Jednak na razie mają one zbyt ogólny charakter.

Walne uchwaliło emisję nowych akcji. W jej wyniku kapitał akcyjny ma zostać podwyższony maksymalnie o 3 mln zł. Przeprowadzone do tej pory emisje zwykle kończyły się niepowodzeniem. W obecnej sytuacji objęcie papierów serii E wydaje się bardziej prawdopodobne.

— Celem emisji jest przede wszystkim poprawa infrastruktury informatycznej i telekomunikacyjnej, inwestycje w działania zmierzające do obniżenia kosztów funkcjonowania CeTO oraz nakłady na akcję marketingową — tłumaczy Jaromir Jędras.

Potrzebna konsolidacja

Być może jedyną szansą na dalszy rozwój CeTO i całego rynku kapitałowego jest konsolidacja giełd na nim działających. Na zakończonej wczoraj konferencji na temat rozwoju rynku instrumentów pochodnych zarówno Jacek Socha, jak i Elżbieta Pustoła, prezes KDPW, stwierdzili, że optymalnym rozwiązaniem byłaby fuzja instytucji dokonujących obrotu derywatywami. Poza GPW i CeTO handluje się nimi na PGF i WGT.

Zdaniem specjalistów, w obliczu procesów konsolidacyjnych na rynkach międzynarodowych, i na naszym rynku istnieje konieczność centralizacji obrotu instrumentami pochodnymi.

— Obecnie CeTO prowadzi rozmowy z PGF-em. Nie wykluczamy współpracy z GPW. Należy jednak pamiętać, że jest to tylko pomysł, a z samego połączenia muszą wynikać konkretne korzyści dla całego rynku — dodaje szef rady nadzorczej CeTO.