Chcę przekonać ludzi do zmian

DI
opublikowano: 2015-09-06 22:00

Kwestionariusz samorządowca Marek Wojtkowski, prezydent Włocławka

Marek Wojtkowski (rocznik 1968) w 2002 r. uzyskał stopień doktora nauk historycznych na UMK w Toruniu. Był prorektorem Wyższej Szkoły Humanistyczno- -Ekonomicznej we Włocławku i wykładowcą Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy. Był posłem PO w 2007 i w 2011 r. W 2014 r. został prezydentem Włocławka i chce zmienić stereotypowy wizerunek swojego miasta.

Zostałem prezydentem…

Żeby zmienić sposób myślenia włocławian o swoim mieście. Nie mogę pogodzić się z tym, że mieszkańcy Włocławka nie lubią go, niekiedy nawet się go wstydzą. Trudno o sukces miasta, z którym mieszkańcy się nie identyfikują. Chcę to zmienić i mam nadzieję, że mi się to uda. Ale żeby zmienić sposób myślenia o mieście, muszę wykorzenić dawne stereotypy, że jest ono zaniedbane, brudne i brzydkie. Tak wcale nie jest i muszę o tym przekonać mieszkańców.

Największym atutem mojego miasta jest…

Jego fenomenalne położenie w centrum Polski z doskonałym dostępem do najważniejszych szlaków komunikacyjnych: autostrady A1 i w niedalekiej odległości autostrady A2. To są atuty, które mogą zadecydować o sukcesie gospodarczym miasta.

Na pewno trzeba zmienić…

Sposób funkcjonowania wielu instytucji miejskich, które często jeszcze mentalnie tkwią w dawnym systemie.

Moim największym sukcesem jest…

Przekonanie wielu ludzi do konieczności zmian, które proponuję.

Moim największym błędem było…

Zbyt duże zaufanie do niektórych ludzi, którzy obiecywali wspólną dobrą pracę na rzecz miasta.

Gdyby miasto dostało w prezencie równowartość rocznych wpływów budżetowych, to…

Zaproponowałbym wykorzystanie tych pieniędzy na stworzenie „mobilnego miasta” opartego na najnowocześniejszych systemach zarządzania administracją, ruchem wewnętrznym itd.

Przedsiębiorcom z mojego miasta chciałbym powiedzieć, że…

Urząd będzie zawsze do dyspozycji mieszkańców i przedsiębiorców i będę się starał likwidować wszelkie bariery biurokratyczne, które przeszkadzają w pracy środowiskom gospodarczym.

Kiedy myślę o partnerstwie publiczno-prywatnym…

To uważam, że jest to najbliższa przyszłość finansowania inwestycji publicznych w Polsce. Jeszcze niedoceniana, bo są pieniądze unijne, ale musimy nauczyć się sensownie wykorzystywać fundusze prywatne w inwestycjach sfery publicznej, kiedy zabraknie pieniędzy unijnych.

Gdy myślę o Unii…

To zastanawiam się coraz częściej, jaka jest jej przyszłość. Czy Europa jest w stanie przezwyciężyć resentymenty kulturowe, różnorodność gospodarczą i społeczną, wreszcie partykularne interesy na rzecz budowy w miarę jednorodnego organizmu.

Gdybym był premierem…

Doprowadziłbym do likwidacji lub konsolidacji wielu instytucji państwowych, np. NFZ, spółek skarbu państwa, agencji rządowych.

Kiedy już odejdę ze stanowiska…

Chciałbym spożytkować moją wiedzę i doświadczenia z pracy w sferze publicznej do pracy habilitacyjnej (na jej napisanie obecnie brakuje mi czasu) i wrócić do pracy ze studentami.