Chcesz dotację? Uzbrój się w cierpliwość

AJ
opublikowano: 11-01-2011, 10:15

Firmy, które wygrały bój o kasę z UE, czeka jeszcze walka z biurokracją. Wielokrotne poprawianie wniosku i zaskakujące zmiany w interpretacji przepisów — z tym zmagają się przedsiębiorcy, m.in. giełdowy Orzeł.

Wielokrotne poprawianie wniosku i zaskakujące zmiany w interpretacji przepisów — z tym zmagają się przedsiębiorcy.

Po długim rozbiegu urzędnicza machina odpowiedzialna za podpisywanie umów na unijne dotacje pracuje pełną parą — rozdzieliła już ponad 50 proc. puli przeznaczonej dla Polski na lata 2007-13. Dlatego 2011 r. będzie rokiem wypłat — do beneficjentów, wśród których są przedsiębiorcy, popłynie rekordowe 40 mld zł. Czy instytucje odpowiedzialne za wypłaty podołają wyzwaniu? Już teraz widać, że łatwo nie będzie.

Jacek Orzeł, prezes oponiarskiej spółki Orzeł
Jacek Orzeł, prezes oponiarskiej spółki Orzeł
None
None

Akcjonariusze pytają

O tym, że od podpisania umowy o dotację do jej otrzymania droga daleka, przekonał się giełdowy Orzeł. Oponiarska spółka nie dostała 5,4 mln zł, które na jej konto powinny wpłynąć do końca grudnia.

"Opóźnienie spowodowane jest zmianami polegającymi na przeniesieniu procedury składania wniosków z PARP do regionalnych instytucji finansujących (RIF). Obecnie wnioski o płatność są na etapie uzgodnień pomiędzy RIF a PARP" — napisała giełdowa spółka w komunikacie.

W połowie 2010 r. szesnaście RIF zaczęło rozliczać projekty w ramach działania 1.4-4.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (POIG), z którego dotację zdobył Orzeł. Zmiana miała przyspieszyć procedury, na razie je opóźnia.

— Małe firmy nie muszą teraz jeździć ze wszystkim do Warszawy, ale nam jest trudniej. Lubelski RIF podchodzi do wielu spraw bardziej drobiazgowo niż PARP i często nie wie jak interpretować przepisy — skarży się Jacek Orzeł, prezes spółki Orzeł.

Opóźnienia mają poważne konsekwencje.

— Z jednej strony RIF żąda od nas dokumentów, których PARP nie wymagał, z drugiej, ze wszystkim i tak zwraca się do PARP. A dla nas wypłata na czas to być albo nie być. Jeśli pieniądze się spóźniają, tracimy płynność — mówi przedstawiciel innej firmy.

Przepisowa samowolka

Nic dziwnego, że RIF mają problemy. Projekty z działania 1.4-4.1 POIG dotyczą nowatorskich badań i innowacyjnych inwestycji, dlatego ponoszone przez firmy wydatki często są niestandardowe i urzędnicy nie są pewni, czy i jak zakwalifikować je do kosztów. Wiele niejasności dotyczy też spraw technicznych.

— W rozliczeniach z PARP stosowaliśmy rzeczywisty kurs zakupu walut. RIF pod uwagę bierze kurs z dnia, w którym dokonaliśmy przelewu kontrahentowi, nawet jeśli walutę kupiliśmy dużo wcześniej — wyjaśnia Jacek Orzeł.

— Na starcie RIF przyznał się, że pierwsza wypłata przyszła do nas o dwa tygodnie za późno, bo o nas zapomniano. Inny wniosek musieliśmy poprawiać, bo zdaniem RIF na dostarczonej przez nas liście płac powinna widnieć data wydruku dokumentu, a była data jej powstania, którą akceptował PARP — opowiada Barbara Nowak, księgowa bydgoskiej spółki Form-Plast.
Będzie lepiej

Eksperci przyznają, że decentralizacji wypłat nie dało się uniknąć.

— Pomysł przeniesienia obsługi z Warszawy do regionów sprawia, że jest ona bliżej beneficjentów. Trzeba jednak zapewnić zgodne podejście do przepisów — ocenia Jerzy Kwieciński, wiceprezes Europejskiego Centrum Rozwoju Przedsiębiorczości, były wiceminister rozwoju.

PARP zapewnia, że pracuje nad zmianami.

— Liczba wniosków w konkursie 1.4-4.1 rosła lawinowo i nie mogliśmy obsługiwać ich samodzielnie. W 2008 r. firm było 36, teraz mamy 492 umowy. Szkolimy pracowników RIF. Chcemy w tym roku zapewnić im finansowanie umożliwiające znaczne zwiększenie zatrudnienia. Upraszczamy procedury — wyjaśnia Miłosz Marczuk, rzecznik PARP.

Pierwsze efekty już widać.

— Umowy o dofinansowanie dla konkursów z działania 1.4-4.1 ogłoszonych w 2010 r. będą rozliczane na podstawie zestawienia dokumentów księgowych, bez konieczności prezentowania faktur. Beneficjent będzie zwolniony z obowiązku potwierdzenia ich zgodności z oryginałem. Możliwość przejścia na taki system rozliczania istnieje również w przypadku projektów wyłonionych w konkursach z 2008 i 2009 r. Wymaga to aneksu do umowy o dofinansowanie — mówi Miłosz Marczuk.


45
Tyle dni przepisowo może upłynąć od złożenia poprawnego wniosku o płatność do wypłaty pieniędzy...

82
...a tyle dni zajmuje średnio wypłata pieniędzy w Programie Operacyjnym Innowacyjna Gospodarka. Zanim wniosek zostanie zatwierdzony, beneficjenci muszą złożyć średnio ponad trzy jego wersje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AJ

Polecane