Chcesz się sprzedać? Pomyśl dwa razy... (KOPNIAK KARIEROWY)

Musimy coraz mocniej walczyć o to, żeby nie stać się kolejnym produktem, który wystawiony na półce będzie czekał na klientów.

Naukowiec musi się sprzedać, żeby zdobyć granty, właściciel firmy musi się dobrze sprzedać w rozmowie z kontrahentem, polityk nie ma wyjścia i jeśli chce wygrać, to w kółko powinien mówić o sobie, a w czasie rozmowy kwalifikacyjnej w zasadzie wszyscy musimy dobrze się sprzedawać. Nawet duchowny stojący na ambonie musi  dobrze się sprzedać.  

Cykl weekendowych felietonów poświęconych zagadnieniom pracy i kariery. W
 dniu odpoczynku szukamy nowych impulsów przydatnych na co dzień w życiu
 zawodowym. Chcemy inspirować i motywować, ale także stosować 
mobilizujące „kopniaki”.
Zobacz więcej

KOPNIAK KARIEROWY:

Cykl weekendowych felietonów poświęconych zagadnieniom pracy i kariery. W dniu odpoczynku szukamy nowych impulsów przydatnych na co dzień w życiu zawodowym. Chcemy inspirować i motywować, ale także stosować mobilizujące „kopniaki”. iStock

O randkach i życiu towarzyskim nawet nie wspominam, bo to ani odpowiednie miejsce, ani czas...

Życie jest coraz trudniejsze. Trzeba mieć amerykański uśmiech, sukces, piękną rodzinę i dobre fotografie na fejsie. Inaczej ktoś powie: powinieneś popracować nad swoim wizerunkiem, spróbuj lepiej się sprzedać.  

Wmawia się nam, że do osiągnięcia życiowego powodzenia i zadowolenia konieczne jest nieustanne wystawianie swojej osoby na sprzedaż. 

Przypominam sobie imprezy, na których byłem w ostatnim roku. Szkolenia, seminaria, konferencje - różna tematyka, różne środowiska. Prowadzący niemal w każdym przypadku myśleli zgodnie z tym samym schematem i mechanizmem: sprzedaż, sprzedaż i jeszcze raz sprzedaż. 

Słowa, których używamy są ważne - mogą pokazywać nasze myśli, nadawać kształt naszym czynom i modelować naszą rzeczywistość. „Sprzedać się” to jednak coś innego niż „pokazać się”.

Lepiej wyrażać siebie, być sobą, nie wstydzić się siebie, a nie za wszelką cenę wciskać innym jakieś wyobrażenie. Warto akceptować „własne ja” i na tej bazie pracować nad sobą, reflektować siebie i swoje życie, z uwagą temu wszystkiemu się przypatrywać. Nieustanne szukanie klientów i pudrowanie produktu to robota dla handlowców.  

Mam jedno szczere marzenie i życzenie dla nas wszystkich: obyśmy nie musieli ciągle się sprzedawać, ale żeby inni po prostu nas kupowali.

PRZECZYTAJ INNE TEKSTY Z SERII "KOPNIAK KARIEROWY">>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu