Chińczycy czekają na polskie firmy

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2008-09-16 00:00

Przedstawiciele największych w Chinach i całym świecie Targów Kantońskich zapraszają polski biznes.

Branża spożywcza przetrze szlak do Państwa Środka

Przedstawiciele największych w Chinach i całym świecie Targów Kantońskich zapraszają polski biznes.

Nie ma liczącej się firmy w Polsce, która w poszukiwaniu nowych rynków lub dostawców nie zwróciłaby uwagi na Chiny. I choć nasz eksport do tego kraju nie jest jeszcze duży (2,7 mld zł w 2007 r. według GUS) w przeciwieństwie do importu (32 mld zł), pojawia się coraz więcej szans na poprawę tego bilansu.

Zapraszamy do Kantonu

Jedną z nich jest możliwość wystawiania się polskich firm na największych w Chinach i jednocześnie całym świecie wielobranżowych Targach Kantońskich (China Import and Export Fair). Niewiele przedsiębiorstw wie o takiej możliwości, bo dopiero od 2007 r. działa tam Pawilon Międzynarodowy, gdzie mogą się wystawiać firmy spoza Chin. Od 2007 r. zgodnie z wolą władz w Pekinie formuła i nazwa targów zmieniła się z eksportowych na eksportowo-importowe.

Przedstawiciele targów, którzy odwiedzili wczoraj Warszawę, by promować imprezę, przekonują, że z roku na rok powiększa się powierzchnia przeznaczona dla firm zagranicznych.

— Pawilon Międzynarodowy w tym roku zajmuje 18 tys. mkw. — informuje Cherrin Peng, reprezentująca China Foreign Trade Centre, organizatora targów.

Eksport rośnie

Do udziału w targach zachęca też Ma Changlin, radca handlowy ambasady chińskiej w Warszawie, i obiecuje zainteresowanym pomoc oraz potrzebne informacje. Z optymizmem patrzy na możliwość dalszego zwiększania handlu polsko-chińskiego.

— Z naszych informacji wynika, że w pierwszej połowie tego roku wartość obrotów wzrosła o ponad 49 proc. Polski eksport zwiększył się w tym czasie o ponad 35 proc. — mówi Ma Changlin.

Co ciekawe, polskie firmy na razie bardzo ostrożnie podchodzą do udziału w słynnych targach.

— Mam nadzieję, że w czasie kwietniowej edycji Targów Kantońskich wystawi się silna polska reprezentacja. Dużo będzie zależało od powodzenia przedsiębiorstw spożywczych jadących jeszcze w tym miesiącu do Kantonu na targi importowe dla małych i średnich firm (CISME) — mówi Tomasz Nogal, dyrektor Centrum Informacji Gospodarczej, które zorganizowało taki wyjazd dla 35 przedsiębiorstw, m.in. Kamisa, Mokate i Tago