W USA zrobiło się tanio. Chińscy milionerzy wyruszają więc na zakupy. Najchętniej do Miasta Aniołów.
Wkrótce w miastach Kalifornii może pojawić się tłum chińskich milionerów. SouFun, największy w Państwie Środka portal rynku nieruchomości, zamieścił ogłoszenie o inwestycyjnych wycieczkach do USA. Ich uczestnicy mogą kupić tanie domy, m.in. zajęte przez banki.
— To strzał w dziesiątkę. W ciągu trzech dni zgłosiło się 300 chętnych — zaciera ręce Liu Jian, szef SouFun.
Nic w tym dziwnego — boom gospodarczy wypchał portfele Chińczyków. Zdaniem firmy Boston Consulting Group, w ubiegłym roku w Państwie Środka było ponad 391 tys. milionerów, podczas gdy rok wcześniej "tylko" 310 tys.
Wielu z nich nie ma zamiaru trzymać pieniędzy w skarpecie i na zakup czterech kątów w USA chce wydać do 1 mln USD.
Rosnący popyt Chińczyków na amerykańskie nieruchomości to skutek kryzysu na rynku subprime, który mocno ściął ceny w USA.
— Najlepsze oferty są w Kalifornii, gdzie ceny mocno pikowały — mówi Ling Chow, szef amerykańsko-chińskiego stowarzyszenia agencji nieruchomości.
Jego zdaniem, azjatyccy milionerzy najchętniej wybierają Los Angeles.
— To miasto, w którym mieszka duża społeczność Chińczyków, a to dodatkowy plus — dodaje Ling Chow.
300
Tylu chętnych na wyjazd po dom do USA znalazł w trzy dni chiński portal SouFun.