Chińczycy mogą rozpędzić polską elektromobilność

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2023-04-20 20:00

Chińczycy niewiele inwestują w polski sektor związany z elektromobilnością. Współpraca z firmami z Państwa Środka może przynieść korzyści. Warunek jest jeden — trzeba postawić na te prywatne.

przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jaka jest obecna skala zagranicznych inwestycji w polski sektor związany z elektromobilnością
  • jak pracownicy Instytutu Jagielońskiego oceniają potencjał współpracy w tym zakresie z globalnym liderem elektromobilności Chinami
  • jaki będzie rosła rola elektromobilności w budowaniu polskiego PKB
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Skala inwestycji w zakresie elektromobilności w Polsce to już około 4,4 mld EUR - wynika z szacunków opublikowanych w raporcie „Perspektywy rozwoju elektromobilności w Polsce: liderzy rynku, współpraca, wyzwania” - przygotowanym przez Instytut Jagieloński (IJ).

Zdecydowana większość to inwestycje kapitału zagranicznego, głównie z Korei Południowej, Japonii i Belgii. Światowy lider elektromobilności - Chiny - wydaje u nas stosunkowo niewiele. Zgodnie z szacunkami IJ to zaledwie około 106 mln EUR (2,4 proc. całości). Ale to we współpracy z Państwem Środka IJ upatruje jednej z szans dla rodzimych branż związanych z elektromobilnością.

Głównie podzespoły

Choć zdecydowana większość inwestycji z zakresu elektromobilności w Polsce jest związana z bateriami lub komponentami (elektrolit, separatory, folie miedziane, elementy katod), pojawiają się inwestycje w produkcję samych aut, które kwotowo znajdują się wśród największych przedsięwzięć. Przykładowo planowana wartość inwestycji w projekt Izera to ok. 400 mln EUR, a szacowana wartość inwestycji koncernu Stellantis (produkcja Jeepa Avengera) to ok.170 mln EUR, z kwotą docelową na poziomie 430 mln EUR.

Polska ma szansę stać się hubem produkcyjnym pojazdów zeroemisyjnych oraz powiązanych z nimi podzespołów, co znajdzie odzwierciedlenie we wzroście udziału sektora elektromobilności w krajowym PKB z obecnych 1,4 proc. do ok. 2,6-4 proc. w 2030 r. oraz 3,9-5,2 proc w 2040 r. Potrzebna jest jednak stymulacja; skutkiem jej braku będzie m.in. przenoszenie fabryk i lokowanie inwestycji sektora elektromobilności w innych państwach UE – ostrzegają autorzy raportu.

Zgodnie z szacunkami IJ polski rynek sprzedaży samochodów elektrycznych w najbliższych czterech latach będzie wzrastał o 11 mld zł rocznie, po czym w okresie od 2025 do 2030 r. oraz 2030-40 r. roczny wzrost wyniesie odpowiednio 20 mld zł i 32 mld zł. W ujęciu skumulowanym da to łącznie ok. 464 mld zł. Oszacowana przez IJ skumulowana wartość rynku ładowarek do 2040 r. to niemal 43 mld zł.

Zdaniem ekspertów z IJ rozwój gałęzi produkcji samochodów elektrycznych w Polsce przyczyni się do utworzenia ok. 21 tys. nowych miejsc pracy w Polsce do 2030 r.

Współpraca z liderem

Globalnym liderem elektromobilności są Chiny. I to zarówno pod względem liczby samochodów, jak też rozwoju technologii. Jak na ich tle wygląda Polska? Z jednej strony słabo. Wynika to m.in z niskiej dojrzałości ogniw łańcucha dostaw (np. produkcji pojazdów lub niektórych komponentów), jak również z uwarunkowań naturalnych (brak wydobycia surowców takich jak lit, nikiel, kobalt, a także relatywnie niewielkie wydobycie miedzi). Z drugiej strony Polska posiada korzystną (drugą po Chinach) pozycję w rankingu globalnych mocy produkcyjnych baterii litowo-jonowych.

Jak zaznaczają autorzy raportu, w kontekście rozwoju polskiego sektora elektromobilności dominująca pozycja Chin w konfrontacji z aktualną sytuacją geopolityczną każe zadać pytanie o perspektywy oraz wyzwania współpracy polsko-chińskiej.

Perspektywa
Perspektywa
Produkcja aut elektrycznych i podzespołów do nich ma szanse stać się filarem polskiej gospodarki. Zgodnie z szacunkami InstytutuJagielońskiego elektromobilność będzie odpowiadała za 2,6 do 4 proc. polskiego PKB już w 2030 r. W 2040 r. może to być nawet 5,2 proc. Obecnie udział sektora w PKB wynosi ok. 1,4 proc.
Adobe Stock

- Analiza uwzględniająca aspekty geopolityczne, technologiczne oraz biznesowe, jak również analiza SWOT wskazuje, że możliwe są trzy scenariusze rozwoju współpracy: załamanie stosunków, utrzymanie status quo lub współpraca oparta na poszukiwaniu nowych możliwości, w tym partnerstwa z chińskim biznesem prywatnym – podkreślają eksperci Instytutu.

Ich zdaniem to właśnie ten ostatni scenariusz może zmniejszyć ryzyko związane ze współpracą z podmiotami państwowymi (z natury rzeczy bardziej podatnymi na czynniki geopolityczne), a także umożliwi oparcie się na długoterminowych bodźcach biznesowych zamiast geopolitycznych.

- Z punktu widzenia Polski i długofalowego rozwoju krajowego sektora elektromobilności kontynuacja i rozwój inwestycji oraz projektów z udziałem chińskich partnerów prywatnych jawią się jako mniej ryzykowne niż współpraca z chińskimi firmami państwowymi, a także mniej podatne na obecne uwarunkowania geopolityczne, generujące niepewność w krótkim oraz średnim horyzoncie. O ile obecna sytuacja międzynarodowa (m.in zbliżenie Chin i Rosji czy napięcia między Chinami a USA w kwestii Tajwanu) jest kluczowym czynnikiem niepewności i ryzyka, która jednocześnie może doprowadzić do istotnego przetasowania globalnego układu sił i relacji ekonomicznych, o tyle ryzyko współpracy z Chinami w obszarze elektromobilności wydaje się mniejsze niż w obszarze technologii z zakresu telekomunikacji, energetyki czy wojskowości – uważają eksperci IJ.