Oficjalny rządowy wskaźnik PMI dla przemysłu opracowywany przez CFLP i opublikowany w piątek odnotował w lipcu 2020 r. nieoczekiwany wzrost do 51,1 pkt. Tymczasem mediana prognoz ekonomistów zakładała spadek wskaźnika do 50,7 pkt z 50,9 pkt w czerwcu. Wartość wskaźnika powyżej progu 50 pkt wskazuje na rozwój danego sektora gospodarki.

Z kolei w przypadku sektora usług, wskaźnik PMI nieznacznie spadł, ale pokrył się z prognozą na poziomie 54,2 pkt. W czerwcu wyniósł 54,4 pkt.
Zbyt optymistyczne nastroje są jednak tonowane przez analityków. Ostrzegają bowiem, że ożywienie może zostać zatrzymane w związku z odradzaniem się globalnych infekcji, a chińskie fabryki musza sobie dodatkowo radzić z zakłóceniami spowodowanymi ciągłymi powodziami.
Zgodnie z najnowszym raportem, liczba nowych zamówień eksportowych spadła, wskazując na ciągłą presję na popyt zewnętrzny, podczas gdy firmy nadal zwalniały więcej pracowników niż zatrudniały. Jednak tempo spadków zwolniło w porównaniu z poprzednim miesiącem, co sugeruje osiągnięcie dna w tych trendach, podczas gdy produkcja i łączna liczba nowych zamówień osiągnęły najwyższe od czterech miesięcy poziomy.
Import w czerwcu wzrósł po raz pierwszy od czasu, gdy kryzys wywołany pandemią koronawirusa uderzył w gospodarkę, ponieważ bodźce rządowe zwiększyły popyt na towary. Wzrósł również eksport, napędzany produktami medycznymi, co oznacza, że ożywienie przybiera na sile.
Najnowsze projekcje zakładają, że w tym roku chińska gospodarka odnotuje jedynie 2,2 proc. wzrost. To wynik jednak lepszy niż zakładała kwietniowa prognoza na poziomie 1,8 proc.