Na amerykańskich uczelniach uczy się już trzy razy więcej studentów niż przed trzema laty. Większość aplikacji przesłanych przez Chińczyków jest jednak sfałszowana. Coraz częściej bywa, że mimo znakomitych wyników testów studenci przychodzą na uczelnie ze znikomą znajomością języka angielskiego. Kluczem zdobycia miejsca na uczelni dla przybyszów z Chin jest kontakt z właściwą agencją i uiszczenie opłaty 10 tys. USD. Aoji Education Group, jedna z pośredniczących agencji, oferuje pełen pakiet usług. Jeżeli student nie dostanie się do jednej z pięciu wybranych uczelni, firma gwarantuje całkowity zwrot kosztów. Z wyliczeń Zinch Group, badającej ten rynek, wynika, że ponad 90 proc. listów rekomendacyjnych jest podrabianych. 70 proc. esejów pisanych przez kandydatów jest przygotowanych przez wynajęte osoby. Większość rodziców korzystających z usług agencji nie dba o to, w jaki sposób ich dziecko zdobędzie miejsce na uczelni. Cena też nie gra roli.
Chiński sposób na studia w USA
TRENDY