Chiny i Biden wspierają KGHM

opublikowano: 25-11-2020, 22:00

Globalne trendy wywindowały kurs koncern na poziom niewidziany od lat. Spółka ma jednak swoje problemy, które szybko nie znikną.

W środę 25 listopada 2020 r. kurs KGHM Polska Miedź przekroczył 150 zł. Musiałby wzrosnąć jeszcze o jedną trzecią, by pobić historyczny rekord, ale z drugiej strony 150 zł za akcję to cena niewidziana od 2013 r. Ostatnich notowań KGHM nie można oczywiście rozpatrywać w oderwaniu od cen miedzi. Te zaś również idą w górę.

- Cena miedzi wzrosła bardzo mocno, co implikuje wysokie zyski i przepływy gotówkowe. Dlatego kurs akcji jest tu, gdzie jest – przyznaje Paweł Puchalski, analityk Santander Bank Polska.

- Ceny miedzi w ostatnim czasie są bardzo mocno wspierane przez trzy czynniki. Osłabiający się dolar generalnie sprzyja surowcom. Popyt na miedź wspiera też produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna w Chinach, które odpowiadają za 50 proc. globalnego popytu na miedź. Do tego dochodzi wygrana Joego Bidena w amerykańskich wyborach prezydenckich. Joe Biden opowiadając się za rozwiązaniami bardziej ekologicznymi w produkcji energii wspiera popyt na miedź, gdyż w tego typu technologiach jest dość duży udział tego metalu – dodaje Jakub Szkopek, analityk mBanku.

Energetyczny problem

Paweł Puchalski zwraca przy tym uwagę, że kondycja KGHM nie jest tak jednoznaczna, jak mogłoby wynikać z samego wzrostu cen miedzi.

- W ramach Grupy KGHM mamy dwa wyraźne trendy. Jednym jest stały spadek produkcji miedzi, srebra i TPM w spółce matce oraz w KGHM International, drugim natomiast kwestia racjonalizacji kosztów. W temacie kosztów w mojej ocenie widać, że spółka odrobiła lekcję – mówi Paweł Puchalski.

Nie oznacza to jednak, że koszty nie będą rosły. Jakub Szkopek przypomina, że w obliczu spadającej zawartości miedzi w urobku polskie kopalnie KGHM muszą sięgać po coraz głębsze złoża, w których rudy metalu jest więcej (np. Głogów Głęboki).

- Im głębiej się kopie, tym więcej energii zużywa się na obsługę takich złóż. A na dodatek ta energia staje się coraz droższa – przypomina Jakub Szkopek.

Nasz rozmówca przypomina, że koszt energii rośnie przez koszty emisji dwutlenku węgla, a także wchodzącą od 2021 r. opłatę mocową. Aby uwolnić się od problemu emisji dwutlenku węgla KGHM zapowiedział inwestycje w odnawialne źródła energii. Analityk mBanku zwraca jednak uwagę, że zanim przyniesie to jakieś korzyści, trzeba będzie ponieść niemałe wydatki, co może sprawić, że nawet jeśli wyniki się poprawią, to dywidenda nie będzie duża. Analityk mBanku zakłada, że osiągnie 1-2 zł na akcję

- Obecnie spółka ma w Polsce duże potrzeby inwestycyjne – zaznacza Jakub Szkopek.

- Jedna rzecz to czy spółka może wypłacać dywidendy - co zależy od wypracowanych zysków, poziomu zadłużenia i średnioterminowych perspektyw - a druga to czy skarb państwa będzie chciał, by je wypłacała – podkreśla Paweł Puchalski.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Analityk Santandera przypomina, że dotychczas KGHM jeśli miał odpowiednie zasoby gotówki, to zwykł dzielić się nimi z akcjonariuszami. Dlatego uważa, że zakładanie powrotu do wypłat dywidend wstrzymanych po 2017 r. nie jest pozbawione sensu.

- Natomiast zgadzam się, że skala potencjalnych inwestycji w energetykę jest pewną niewiadomą. Poza tym dywidenda w 2021 r. byłaby wypłacana z zysku za rok 2020. A ten nie pokazuje jeszcze w pełni poprawy biznesu. Dopiero jeśli obecna sytuacja na rynku metali utrzyma się dłużej, można się spodziewać wypłat dywidend w znaczniejszej wysokości. Wysoka dywidenda w 2021 r. byłaby dla mnie dużym zaskoczeniem – zaznacza Paweł Puchalski.

Pandemia i po pandemii

Koniunktura na rynku metali przemysłowych, jakim jest miedź, to głównie pochodna światowej koniunktury gospodarczej. Przez pandemię COVID-19 ta nie była najlepsza w 2020 r., ale pandemia sprawiła również, że część kopalń w Chile stanęła. Na świecie wstrzymano też pewną pulę inwestycji w nowe złoża. To spowodowało, że cena miedzi z pracujących wyrobisk wzrosła.

Jeśli jednak szczepionki na COVID-19 okażą się skuteczne, to zamrożone projekty mogą ruszyć z miejsca. Trudno też się będzie spodziewać kolejnych przestojów w istniejących kopalniach.

- Niewiadomą pozostaje odpowiedź na pytanie, czy wzrost gospodarczy, który nastąpi w 2021 r. zrekompensuje ten wzrost podaży. Dzisiaj rynek zakłada, że tak – zaznacza Jakub Szkopek.

- Biorąc po uwagę niskie zapasy w Chinach oraz to, że Chiny będą prowadzić dość duże projekty infrastrukturalne, miedź ma przestrzeń, by dalej drożeć, mimo że wyraźnie podrożała w tym roku. Projekty infrastrukturalne zawsze wymagają dużych ilości tego metalu – uważa Bartosz Sawicki, analityk surowcowy DM TMS Brokers.

Powrót do normalności może się za to dla KGHM okazać problemem związanym z cenami srebra. Metale szlachetne podrożały w związku z pandemią, a KGHM jest jednym z największych producentów srebra na świecie. Tyle że stanowi ono dla spółki produkt uboczny związany z wydobyciem miedzi w polskich kopalniach.

- W przypadku występowania innych surowców w urobku powinny one obniżać gotówkowy koszty wydobycia miedzi. Tymczasem, mimo 40-procentowego wzrostu cen srebra rok do roku, w trzecim kwartale KGHM nie odnotował spadku gotówkowego kosztu wydobycia. Jeśli więc pojawi się wyraźny trend spadkowy na metalach szlachetnych, ten wskaźnik będzie rósł – ostrzega Jakub Szkopek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane