Chiny i pandemia uderzyły w Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2020-06-26 22:12

Zamknięcie tygodnia na amerykańskich giełdach stało pod znakiem relatywnie mocnych spadków indeksów. Podaż zdopingowana została do działania spekulacjami o możliwych problemach z umową handlową tzw. „Fazy 1” Waszyngtonu z Pekinem. Do sprzedaży akcji „zachęcały” też obawy związane z nawrotem pandemii, po tym jak w 16 stanach odnotowano wzrost liczby nowych infekcji Covid-19.

W efekcie wzrostu pesymizmu na finiszu piątkowej sesji indeks DJ IA tracił 2,84 proc. Wskaźnik szerokiego rynku zniżkował o 2,42 proc. zaś technologiczny Nasdaq spadał o 2,59 proc. Dla indeksu największych spółek była to najmocniejsza przecena od dwóch tygodni.

NYSE, Wall Street
fot. Bloomberg

Zdaniem wielu ekspertów, Stany Zjednoczone mieszając się w sytuację w Hongkongu poprzez skłócony z Pekinem Tajwan ryzykują zerwaniem porozumienia handlowego z Chinami, co będzie miało katastrofalne skutki dla pogrążonej w kryzysie gospodarki.

Rynek boi się również implikacji wynikających z ponownego wzrostu liczby zarażonych śmiertelnym wirusem. Pandemia zaczyna dotykać obszary, które do tej pory w ogóle, lub w niewielkim stopniu dotknięte zostały infekcjom. W liczbie nowych zarażonych przodują obecnie stany Teksas i Floryda. W tym pierwszym są regiony, gdzie wydolność szpitali zbliża się do maksimum.

Piątek do nieudanych zalicza szczególnie inwestorzy posiadający udziały przedstawicieli sektora bankowego. Traciły one mocno na wartości po tym jak Bank Rezerw Federalnych ograniczyła wypłaty dywidend i odkup (buyback) akcji do co najmniej czwartego kwartału. Subindeks banków spadał momentami o ponad 5,6 proc.