Koszt pieniądza w Chinach wzrósł o 25 punktów bazowych. Tym samym
benchmarkowa roczna stopa depozytowa wynosi 3%, a stopa pożyczkowa 6.06%.
Stosując taką politykę chińskie władze monetarne dają jasno do zrozumienia, że
będą próbowały jak najszybciej obniżyć inflację. W listopadzie inflacja
przekroczyła poziom 5%, znacznie przewyższając również oczekiwania. Odczyt za
grudzień był już co prawda nieco niższy, jednak zgodny z oczekiwaniami i
wynikający z czynników sezonowych. Dane za styczeń poznamy dopiero w najbliższy
wtorek, dlatego też decyzja o podwyżce juz teraz jest pewnym zaskoczeniem.
Najprawdopodobniej chiński bank zna już z dobrym przybliżeniem te dane, co
sugeruje, że zaobserwujemy kolejny szczyt inflacji. Prognozy na ten moment mówią
o wzroście cen o 5.3% r/r. Poza podwyższaniem kosztu pieniądza, jak
również zwiększaniem poziomu rezerw obowiązkowych, Chiny zamierzają
zastosować jeszcze jeden środek zaradczy przeciwko wysokiej inflacji. Chodzi
mianowicie o uszczuplenie posiadanych strategicznych rezerw żywności i tym samym
zwiększenie jej podaży na rynku.
O ile wczorajsza decyzja do stłumienia
inflacji przyczyni się najwcześniej pod koniec drugiego kwartału, to w krótkim
terminie wywołała ona już sporą zmienność na rynku walutowym. Najsilniejszy ruch
nastąpił na parze AUDUSD. Australijski dolar osłabił się w obawie o zmniejszenie
chińskiego popytu na surowce. Znacząco stracił również brytyjski funt.
Kolejny rekord rentowności zanotowały amerykańskie obligacje 10-letnie. 10-miesięczne maksimum wynosi obecnie 3.77%. Jest to wynikiem wczorajszej aukcji obligacji 3-letnich. Średnia rentowność wyniosła 1.349% wobec 1.345 % na poprzedniej aukcji.
EUR/USD
Nieoczekiwanie główna para walutowa na podwyżkę stóp w Chinach
zareagowała kontynuacją trendu wzrostowego. Inwestorzy ocenili, iż na mniejszym
popycie ze strony Chin więcej stracić mogą Stany Zjednoczone niż strefa euro.
Stało się już tak po raz drugi z rzędu. Umocnienie dolara nastąpiło dopiero
wieczorem. W obliczu wyższego oprocentowania amerykańskich obligacji, dolar
staje się bowiem bardziej atrakcyjną walutą. Na EUR/USD umocnienie dolara było
jednak skromne w porównaniu do jego umocnienia w stosunku do innych walut.
Inwestorzy wyjątkowo pochlebnie spoglądają cały czas na euro i ten sentyment
może przeszkodzić spadkom kursu. Większość informacji fundamentalnych wskazuje
bowiem na ruch południowy, między innymi gorsze od oczekiwań dane o produkcji
przemysłowej z Niemiec.
EUR/PLN
Para EUR/PLN kontynuowała wczoraj ruch wzrostowy zapoczątkowany w
poniedziałek. Kurs zatrzymał się ostatecznie na oporach technicznych,
usytuowanych w okolicach 3,89. Dzisiaj nad ranem zostały one jednak pokonane.
Sugeruje to dalsze wzrosty w kierunku 3,92.
Danych makroekonomicznych z
Polski w dniu dzisiejszym nie poznamy. Jutro również. Najbliższa publikacja,
bilansu płatniczego, odbędzie się dopiero w piątek. Nie należy jednak oczekiwać,
że odegra ona znaczącą rolę dla notowań. Kurs będzie kształtowany przez czynniki
techniczne oraz ewentualne silniejsze zmiany na głównej parze walutowej.
AUD/USD
W związku z tym, że gospodarka Australii jest wysoce zależna od
eksportu surowców, wczorajsza decyzja Chińskiego Banku Ludowego, która w
dłuższym terminie przyczyni się do zmniejszenia popytu na surowce ze strony
Państwa Środka, powinna przyczynić sie również do osłabienia australijskiego
dolara. Tuż po ogłoszeniu decyzji inwestorzy rzeczywiście zaczęli sprzedawać tą
walutę, jednak wkrótce nastąpił zaskakujący ruch powrotny. Kurs AUD/USD spadł
ponownie po wynikach aukcji obligacji w USA, jednak to już głównie za sprawą
silnego dolara. Fundamenty wskazują więc na spadki. Najbliższym istotnym
wsparciem technicznym i być może zarazem kluczowym poziomem będzie 1,0055.
USD/CAD
Wczorajsze dane z Kanady były bardzo zbliżone do oczekiwań. W
styczniu rozpoczęto 170.4 tys. budów domów. Spodziewano się wyniku na poziomie
171 tys. Reakcji na tę publikację nie było praktycznie żadnej. Chociaż
gospodarka kanadyjska jest w dużym stopniu zależna od eksportu ropy, to podwyżka
stóp w Chinach nie wywołała na razie osłabienia kanadyjskiej waluty. Silny ruch
zaobserwowany został wczoraj za to, podobnie jak na innych parach dolarowych, po
aukcji amerykańskich obligacji.
W średnim terminie kurs zbliża sie do
kluczowego, z punktu widzenia analizy technicznej, momentu. Linia
sześciomiesięcznego trendu spadkowego przetnie wkrótce linię poziomą
poprowadzoną po blisko trzyletnich minimach. Do tego czasu możemy się więc
spodziewać silniejszego wybicia w jedną ze stron.
Kamil Rozszczypała
DM IDM