Chiny potrzebują zainteresowania ze strony zagranicy tym segmentem, gdyż emisja lokalnego długu ma wzrosnąć w tym roku do 4,74 bln juanów (ok. 666 mld USD), a pozyskane w tan sposób środki mają wzmocnić wzrost gospodarczy, który i tak już najsłabszy od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku doznał dodatkowych strat z powodu epidemii koronawirusa.

Obecnie zagraniczni inwestorzy posiadają zaledwie 0,1 proc. papierów chińskich samorządów.
Ponieważ chiński rynek obligacji samorządowych szybko się rozwija, organy regulacyjne muszą przyciągać bardziej zróżnicowanych inwestorów, w tym obcokrajowców - powiedział Zhou Guannan, analityk z Huachuang Securities.
Problemem jest jednak to, że po zakupach dokonanych przez banki, rynek obligacji samorządu terytorialnego jest jeszcze mniej płynny niż w przypadku obligacji rządowych.
Oficjalne dane wskazują, że obrót lokalnymi obligacjami wyniósł zaledwie 5,3 bln juanów w pierwszych pięciu miesiącach 2020 r., co stanowi nieco ponad jedną czwartą w przypadku obligacji państwowych, gdzie łączna podaż spadła o 30 proc.
Międzynarodowe fundusze posiadają aktualnie 8,6 proc. chińskich obligacji rządowych, kilka razy więcej niż przed kilku laty. Dla porównania w przypadku bardzo popularnych japońskich obligacji udział ten kształtuje się na poziomie 13 proc.