- Myślę, że rynki wschodzące odnośnie pod względem niestabilności politycznej w 2013 r. są niedoceniane – powiedział.

Chiny, druga gospodarka świata, znajduje się wysoko na liście państw pod względem potencjalnych niepokojów politycznych. Bremmer wskazał w tym przypadku na napięcie w stosunkach z Japonią oraz niepewną atmosferę dla inwestorów.
Od początku światowego kryzysu finansowego w 2008 r. globalny wzrost gospodarczy był wiedziony głównie przez kraje rozwijające się, w tym Chiny, Brazylię i Indie. Niektóre z nich rozwijały się nawet w rocznym tempie przekraczającym 10 proc. W 2012 r. jednak to tempo wzrostu wyraźnie spowolniło.