Wiadomość o pierwszej od dziewięciu lat podwyżce stóp procentowych w Chinach wywołała zamieszanie na światowych giełdach. Ceny surowców spadły, wzrosły kursy akcji ich największych konsumentów. Środowe mocne wzrosty na Wall Street poprawiły nastroje europejskich inwestorów. Na giełdach w USA entuzjazm lekko osłabł. Dzięki minimalnej zwyżce Dow Jones utrzymał się powyżej 10 tys. pkt.
Informacja o rozpoczęciu schładzania chińskiej gospodarki spowodowała spadek cen surowców na światowych giełdach. Jedynym metalem, który w czwartek nie staniał, było złoto. To jednak skutek osłabienia dolara. Drugi z rzędu wyraźny spadek kursu ropy poprawił nastroje na amerykańskich rynkach akcji choć wydawało się, że chęć realizacji zysków po dwóch sesjach wzrostów przeważy. O minimalnym wzroście indeksów przesądziły ostatnie minuty notowań. Do osłabienia popytu przyczyniła się także niepewność wyniku zbliżających się wyborów prezydenckich. Wśród blue chipów z NYSE największa przecena spotkała koncern aluminiowy Alcoa i naftowego giganta ExxonMobil.
Europejskie giełdy kończyły sesje wzrostami. Mimo wyraźnego spadku kursów największych spółek wydobywczych, po wiadomościach z Chin, na rynkach panowały dobre nastroje. To zasługa taniejącej ropy, co tradycyjnie znalazło odbicie w zwyżce kursów akcji linii lotniczych. Dobre wyniki kwartalne wywołały wzrosty kursów m.in. Alcatela, France Telecom, Fiata i Rhodii. Spadek ceny ropy nie zahamował wzrostu kursów Royal Dutch i Shella, które postanowiły połączyć rady, zakończyć odrębne notowania i wprowadzić Royal Dutch/Shell na giełdę.