Chiny rosną wolno, USA stabilnie

opublikowano: 18-08-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Sprzedaż detaliczna i produkcja w Stanach Zjednoczonych rosną szybciej niż w Chinach, a dodatkowo USA zmagają się z relatywnie mniejszymi problemami.

Ostatnie dane makroekonomiczne z dwóch największych gospodarek świata wskazują, że Stany Zjednoczone są zaskakująco odporne na recesję, a z kolei Chiny zaskakująco niezdolne do przywrócenia dynamicznego rozwoju. Dane z USA zaskakują pozytywnie, a z Chin negatywnie. Warto też zwrócić uwagę, że w obu krajach produkcja rośnie szybciej od sprzedaży detalicznej, co zwiększa podaż towarów na rynku i zaczyna wywierać negatywną presję na ceny – o czym piszę już od kilku miesięcy.

W Chinach sprzedaż detaliczna była w lipcu w ujęciu realnym (i po odsezonowaniu) o 0,4 proc. niższa niż przed rokiem, co wynika z powtarzających się obostrzeń covidowych. Na horyzoncie niespecjalnie widać metodę, jaką ten kraj mógłby przyjąć, by efektywnie zwalczyć koronawirusa. Gospodarka powoli wychodzi z wiosennego załamania, ale wzrost gospodarczy jest i będzie bardzo niski.

W Stanach Zjednoczonych sprzedaż detaliczna wzrosła w lipcu o 1,7 proc. r/r, czyli szybciej niż w poprzednich miesiącach i w pobliżu długookresowej średniej. Amerykański konsument jest zaskakująco odporny na inflację, a ryzyko recesji jest obecnie postrzegane jako nieco niższe niż kilka tygodni temu.

W przypadku przemysłu oba kraje notują dodatnią dynamikę produkcji – w Chinach jest to 3,8 proc. r/r, a w USA 3,9 proc. r/r. Bardzo szybki rozwój chińskiego przemysłu to pieśń przeszłości, a z kolei w Stanach Zjednoczonych przemysł przeżywał trwałe ożywienie.

Oba kraje zmagają się z wyzwaniami i różnymi rodzajami ryzyka dla wzrostu gospodarczego, ale w Chinach te wyzwania i rodzaje ryzyka mają bardziej strukturalny i trwały charakter niż w USA.

W Chinach kluczowe problemy to niezdolność do zwalczenia pandemii COVID-19 oraz ogromne załamanie aktywności na rynku nieruchomości. Historia pokazuje, że kryzys na rynku nieruchomości może poprzez kanały finansowe na wiele lat zdołować gospodarkę. Nawet jeżeli Chiny nie doświadczą kryzysu finansowego na miarę tego z USA z 2008 r., to rynek nieruchomości może stanowić dla tego kraju problem przez wiele kwartałów.

Z kolei dla Stanów Zjednoczonych największe wyzwanie to zwalczenie inflacji. Jest to bardziej problem cykliczny niż strukturalny, choć oczywiście ten pierwszy może przerodzić się w drugi, jeżeli inflacja zakorzeni się w gospodarce.

W zwalczaniu inflacji pomóc powinno rozładowanie napięć w światowym systemie produkcji towarów. W latach 2020-21 sprzedaż detaliczna rosła dużo szybciej niż produkcja, co wywierało potężną presję na wzrost cen – od surowców przez komponenty po wyroby finalne. Teraz sytuacja się odwróciła i sprzedaż rośnie wolniej od produkcji. Fabryki nadrabiają zaległości i realizują opóźnione zamówienia. Na rynku pojawia się coraz więcej towarów, a popyt jest – w zależności od miejsca na świecie – słaby lub umiarkowany. Już widać pierwsze efekty tej zmiany trendów. Inflacja cen producentów PPI w Stanach Zjednoczonych była w lipcu w ujęciu miesiąc do miesiąca mocno ujemna, co zdarzyło się po raz pierwszy od kwietnia 2020 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ignacy Morawski

Polecane