Indeks CPI wzrósł o 1,4 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2014 r.

Tymczasem mediana prognoz zakładała zwyżkę rzędu 1 proc.
Zdecydowanie mniej optymistycznie dla chińskiej gospodarki przedstawia się sprawa cen producentów. W minionym miesiącu zniżkowały one aż o 4,8 proc., tym samym przedłużając spadkowy trend do rekordowych 36 miesięcy. W tym przypadku odczyt okazał się najgorszy od października 2009 r. Ogromny udział w zniżce wskaźnika PPI miały spadające ceny surowców.
Podskok inflacji CPI mógłby sugerować, że chińskie firmy odzyskują trochę mocy po tym jak Ludowy Bank Chin zaczął od listopada obniżać koszty finansowania zewnętrznego. Zdaniem ekonomistów jest jednak zbyt wcześnie by stwierdzić, że spadło ryzyko deflacji.
W dalszym ciągu oczekujemy, że inflacja pozostanie na stosunkowo niskim poziomie, a w gospodarce będziemy mieli do czynienia z presją deflacyjną – ocenia Zhao Yang, główny ekonomista ds. Chin w Nomura Holdings z Hongkongu. Dodaje, że może to skłonić bank centralny do dalszej liberalizacji jego polityki.
Chiński rząd ustalił na 2015 r. cel inflacyjny na poziomie około 3 proc.