RNawet mała firma spożywcza może zadebiutować na wielkim rynku. Udowodniły to płocka Malwa i radzymiński Sweet Brands.
Chiny to rynek nie tylko dla gigantów — uważają polscy spożywcy, którzy właśnie podpisali umowy z tamtejszym dystrybutorem. Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ) chwali się, że podczas targów 1st China- -CEEC Investment and Trade Expo polski pawilon był najczęściej odwiedzanym stoiskiem narodowym.
— Jeszcze podczas targów w Ningbo dwie polskie firmy spożywcze podpisały kontrakty z chińskim partnerem. Są to płocka Malwa, produkująca ekologiczną żywność, oraz Sweet Brands, producent ciastek z Radzymina — mówi Sławomir Majman, prezes PAIIZ. Sweet Brands to firma zaledwie z dwuletnią historią. Jej trzy założycielki opracowały 15 produktów — ciastek i wyrobów czekoladowych, które sprzedają do USA, Libii i Niemiec.
— To nasze pierwsze zamówienie w Chinach. Kluczem jest dobrej jakości produkt w ciekawym opakowaniu. Z takim nawet mała firma jest się w stanie przebić. Nie mamy budżetów na marketing i promocję, na jakie mogą pozwolić sobie ogromne firmy spożywcze, więc nasz produkt broni się sam — mówi Renata Sak Szewczyk, jedna z właścicielek Sweet Brands.
Właścicielki radzymińskiej firmy szukają rynków zbytu, korzystając z wiedzy, jaką zdobyły podczas wieloletniej pracy w sektorze spożywczym. W ubiegłym roku Chińczycy poznali się na polskich słodyczach. Eksport wyrobów czekoladowych do Państwa Środka wzrósł do 256 mln zł z 19 mln zł rok wcześniej. Globalna wartość zagranicznej sprzedaży polskich firm wynosi już 4,7 mld zł. Najwięcej kupili od nas Brytyjczycy i Niemcy. © Ⓟ