Tym razem Pekin postanowił obniżyć o połowę podatek od sprzedaży dla małych samochodów. Nowa stawka ma obowiązywać do końca 2016 r. i obejmować pojazdy z silnikami do 1,6 l pojemności włącznie. Segment ten posiada w Chinach dominujący, sięgający blisko 70 proc. udział w strukturze sprzedaży aut ogółem.

W pierwszych ośmiu miesiącach tego roku, sprzedaż pojazdów na największym od 2009 r. rynku motoryzacyjnym na świecie odnotowała stagnację, a eksperci oczekują nawet jej spadku w całym 2015 r. Byłby to pierwszy ujemny wynik od końca lat 90-tych minionego wieku. W samym sierpniu wskaźnik spadł o 3 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2014 r. do 1,17 mln sztuk.
Prognozy na przyszłość nie są optymistyczne. Wielu analityków oczekuje bowiem co prawda wzrostu sprzedaży, ale ledwie symbolicznego, jednocyfrowego w dolnych regionach.
Decyzja chińskich władz nie jest pierwszą, która ma pomóc koncernom. W sierpniu bank centralny ulżył im, obniżając poziom wymaganych rezerw, które muszą utrzymywać do 3,5 proc.
Nowa stawka podatkowa została dobrze przyjęta przez giełdowych inwestorów. Akcje czołowych chińskich koncernów motoryzacyjnych (Great Wall Motor, BYD, BAIC Motor i SAIC Motor) mocno podrożały podczas środowej sesji. Aprecjacja sięgała nawet 10 proc.