Chiny zmieniają motor wzrostu

opublikowano: 19-06-2016, 22:00

Trzy pytania do Michała H. Mrożka, prezesa HSBC Banku Polska

1 Wzrost gospodarczy w Chinach nie jest już tak szybki, jak kiedyś. Czy powinno to nas niepokoić?

Mimo osłabienia tempa wzrostu chińska gospodarka wciąż bardzo szybko się rozwija. Dynamika PKB na poziomie 6-7 proc. nadal stawia Chiny w czołówce najszybciej rozwijających się rynków na świecie. Jednocześnie jest nieosiągalna dla krajów strefy euro, gdzie trafia ogromna większość naszego eksportu. Z polskiej perspektywy bardziej niepokojące niż spowolnienie w Chinach jest to, że wyniki rodzimych eksporterów są uzależnione od sytuacji na kulejących od lat rynkach europejskich.

2 Z czego wynika niższe tempo wzrostu gospodarczego w Chinach?

Dzisiejsze Chiny to nie ten sam kraj, co 5, 10 czy 15 lat temu. Dynamika i skala zmian zachodzących w tej gospodarce są ogromne. Jest ona coraz bardziej rozwinięta. Oczekiwanie, że zawsze będzie rosła w dwucyfrowym tempie jest nierealne. Wskutek globalnego kryzysu gospodarczego doszło do ograniczenia popytu na chiński eksport, który był przez lata siłą napędową PKB. Mówiąc kolokwialnie, bycie światowym zapleczem produkcyjnym przestało się Chińczykom opłacać. Powstała konieczność identyfikacji nowego motoru wzrostu gospodarczego, zapewniającego zrównoważony rozwój w przyszłości. Pekin postawił na wzrost konsumpcji krajowej, co — wobec rosnącej zamożności Chińczyków i migracji ze wsi do miast — wydaje się naturalnym wyborem, a jednocześnie — w przeciwieństwie do eksportu — mniej uzależnionym od sytuacji na rynkach zagranicznych.

3 Co zmiana priorytetów gospodarczych Państwa Środka oznacza dla firm współpracujących z chińskimi kontrahentami?

Dla eksporterów oznacza to nowe możliwości biznesowe. Wzrost dochodów konsumentów skutkuje zmianą ich nawyków. Stają się bardziej otwarci na towary z importu, mogą sobie na nie pozwolić. Jednocześnie w obliczu relizowanych w tym kraju reform gospodarczych zagraniczne firmy mogą liczyć na coraz większą przychylność lokalnych władz. Zmienia się również oblicze chińskiego przemysłu. Jest poddawany modernizacij, która ma umożliwić Chinom awans w globalnym łańcuchu dostaw do pozycji dostawcy bardziej zaawansowanych technologicznie produktów, o wyższej wartości dodanej, a więc także cenie. Dla importerów prostych i tanich towarów oznacza to konieczność znalezienia innego źródła dostaw. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy