Chmury mogą ułatwić start w biznesie

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 2011-09-13 00:00

Działalność gospodarcza tym się różni od pilotowania samolotu, że w jej przypadku chmury nie przeszkadzają.

Działalność gospodarcza tym się różni od pilotowania samolotu, że w jej przypadku chmury nie przeszkadzają.

Ograniczenie kosztów, ryzyka i dostęp do najnowocześniejszych rozwiązań informatycznych — to korzyści, jakie mogą czerpać młode firmy z chmury publicznej.

Zachowanie płynności finansowej i minimalizowanie kosztów jest niezwykle istotne dla wszystkich firm, w przypadku przedsiębiorstw młodych może jednak decydować o ich istnieniu. Tymczasem firma, która dopiero startuje kosztów ma co nie miara — wynajem biura, zakup sprzętu komputerowego czy niezbędnego oprogramowania wraz z licencjami na użytkowanie — to tylko nieliczne przykłady.

Taniej niż w outsourcingu

Dostępne na rynku rozwiązania outsourcingowe, które z pozoru mogłyby się wydawać atrakcyjne, są dla małych i młodych firm z ograniczonymi budżetami zbyt kosztowne. Dlatego szczególnie korzystne dla tej grupy przedsiębiorców może być upowszechnienie usług public cloud, czyli świadczonych w chmurze publicznej.

— Dotychczas firmy nie mogły płacić za miesięczne zużycie oprogramowania, a w dodatku nie ponosić kosztów zakupu sprzętu komputerowego dzięki public cloud jest to możliwe — wyjaśnia Piotr Pietrzak, Chief Technologist z IBM.

Zamiast kupować program księgowy, firma korzystająca z chmury publicznej zapłaci za faktyczne miesięczne wykorzystanie takiego programu. Podobnie w przypadku systemu pocztowego i każdego innego niezbędnego do prowadzenia działalności.

— Cloud publiczny wyrównuje szanse między małymi i dużymi firmami. Dzięki temu systemowi młode i mniejsze firmy zyskują dostęp do kosztownych rozwiązań informatycznych, na które dotychczas stać było tylko największych — ocenia Krzysztof Łapiński z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.

Na porażkę i na sukces

Dodatkowym atutem usług public cloud dla firm rozpoczynających działalność jest ograniczenie ryzyka. W razie gdy ich pomysł na biznes nie wypali właściciel nie zostaje z niepotrzebnym sprzętem i aplikacjami, a z usług w chmurze publicznej można zrezygnować właściwie z miesiąca na miesiąc.

— Wiele firm na początku swojej drogi nie jest w stanie dokładnie oszacować ilu komputerów, programów czy jakiej wielkości serwerów będzie potrzebować. Tak się zdarza np. w przypadku portali społecznościowych, które nieoczekiwanie dla swoich założycieli zyskują dużą popularność. Przy tradycyjnym modelu zarządzania infrastrukturą IT w pewnym momencie może się okazać, że firma nie jest w stanie sprostać oczekiwaniom użytkowników, np. ze względu na zbyt małe zasoby infrastrukturalne. W przypadku korzystania z cloudu publicznego bez większego problemu można niemal natychmiast zwiększyć moc przetwarzania — mówi Piotr Pietrzak.

50%

O tyle wzrosła w ostatnich dwóch latach liczba małych firm, które w ciągu 5 lat chcą inwestować w cloud computing.