Christopher Balding: Chińskie manipulacje banalnie proste

W manipulowaniu danymi chiński urząd statystyczny nie posługuje się żadnymi wyrafinowanymi technikami, zauważa profesor Uniwersytetu w Pekinie Christopher Balding.

Wystarczy rzut okiem, by odkryć niektóre manipulacje w oficjalnych chińskich danych makroekonomicznych, pisze we wpisie na blogu Christopher Balding. Wśród ulubionych narzędzi statystyków Państwa Środka jest tak prosty zabieg jak manipulowanie przy wagach używanych do obliczania wskaźników. Ekonomista pokazał na przykładzie, jak jest ono używane.

„W ostatnich miesiącach między oficjalnym wskaźnikiem koniunktury w sektorze usługowym a wskaźnikiem obliczanym przez Caixin są około 3 punkty różnicy” – zauważa Christopher Balding.

Wskaźnik ten jest zbudowany z 9 składowych, jednak w ciągu ostatnich 12 miesięcy aż 8 z nich znajdowało się przeciętnie poniżej średniej ze wskaźnika. Urząd statystyczny nie podaje, jakie wagi obliczaniu końcowego wyniku otrzymują poszczególne składowe, jednak z prostych obliczeń wynika, że jedyny wskaźnik wystający ponad średnią musiał otrzymać blisko pięciokrotnie wyższą wagę od pozostałych, zauważa Christopher Balding. Gdyby ponownie obliczyć hipotetyczną wartość oficjalnego indeksu PMI przy zachowaniu równych wag, jego odczyt byłby zbliżony do opublikowanego przez agencję Caixin.

„To bardzo częsta technika manipulowania oficjalnymi danymi, ponieważ większość inwestorów nie sprawdza, jak wskaźnik jest zbudowany. W innym przykładzie do obliczania inflacji konsumentów używa się podziału 80/20 między obszarami miejskimi i wiejskimi. Jednak jeszcze na początku ubiegłej dekady 70 proc. ludności Chin mieszkało na wsi” – zauważa Christopher Balding.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Christopher Balding: Chińskie manipulacje banalnie proste