Instytucje rynku
kapitałowego powinny
ujawniać wewnętrzne
kodeksy — rekomenduje
Rada Ładu Informacyjnego.
Rada Ładu Informacyjnego opublikowała wczoraj swój pierwszy raport — na temat stanu ładu informacyjnego.
— Włożyliśmy kij w mrowisko i zapraszamy do debaty — mówi Ludwik Sobolewski, prezes warszawskiej giełdy.
Rada badała, jak uczestnicy rynku kapitałowego dbają o ład informacyjny, czyli jak działa system przekazywania, przetwarzania i wykorzystywania informacji wrażliwych. Pod lupę wzięto fundusze inwestycyjne, domy maklerskie i media. Wnioski?
— Instytucje mają wewnętrzne regulacje, ale ich praktyczne zastosowanie jest wątpliwe. Zastanawia też niechęć instytucji do ujawniania tych regulacji — komentuje Marcin Gomoła, szef Rady Ładu Informacyjnego.
Badane fundusze inwestycyjne stawiły opór.
"Na 19 funduszy, do których skierowaliśmy nasze zapytania, otrzymaliśmy tylko dwie odpowiedzi. Jedna miała charakter merytoryczny, w drugiej fundusz odmówił ustosunkowania się do poruszonych w naszym piśmie zagadnień" — czytamy w raporcie.
— Fundusze zapewniły nas, że mają wewnętrzne regulacje, ale nadzór nad nimi sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego — wyjaśnia Anna Krajewska, prezes NBS Public Relations, jednego z organizatorów badania.
Badane były też media.
— W większości mediów nie ma specyficznych regulacji dotyczących rynku kapitałowego. Stosowane są po prostu przepisy prawa prasowego — twierdzi Anna Krajewska.
Z raportu wynika, że jedynym dziennikiem gospodarczym, który ujawnił przynajmniej część zapisów kodeksu etyki, był "Puls Biznesu". Poza nim zrobiły to jedynie: "Forbes", "Gazeta Wyborcza" i Polska Agencja Prasowa. "Rzeczpospolita" nie udzieliła odpowiedzi na pytania Rady Ładu Informacyjnego.
W lutym rada zamierza sformułować szczegółowe rekomendacje dotyczące zasad ładu informacyjnego.
— Warto, żeby instytucje ujawniały wewnętrzne regulacje, a wręcz się nimi chwaliły, np. na stronie internetowej. Poza tym powinny ujawniać, jak działa nadzór nad stosowaniem tych regulacji — uważa Marcin Gomoła.