Od dłuższego czasu MSP nie może sobie poradzić z kolejnym etapem prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej. Ofertę publiczną wartą nawet 3 mld zł blokuje brak porozumienia z France Telecom.
Według ostatnich zapowiedzi Piotra Czyżewskiego, ministra skarbu, oferta publiczna 14,5 proc. akcji Telekomunikacji Polskiej (TP) może zostać przeprowadzona jeszcze w 2003 r. Nie są to pierwsze zapowiedzi na ten temat, a prywatyzacji TP towarzyszy wciąż wiele niejasności.
France Telecom, inwestor strategiczny spółki, ma 33,93 proc. jej akcji. Może też odkupić pakiet 13,57 proc. akcji od Kulczyk Holding, z którym działa w konsorcjum. Dodatkowa opcja to możliwość objęcia 10 proc. akcji od Skarbu Państwa w czasie przeprowadzenia oferty publicznej.
Tymczasem francuski inwestor przeżywa olbrzymie kłopoty finansowe. W 2002 r. okazało się bowiem, że koncern jest zadłużony na 70 mld EUR i musi wdrożyć program naprawczy. Choć FT utrzymuje, że będzie nadal inwestorem polskiej spółki i będzie realizował uzgodnienia z polskim rządem w zakresie programu prywatyzacyjnego, to pojawiają się pomysły wyjścia z TP. I są one przyjmowane przez wielu inwestorów finansowych z aprobatą.
Z kolei resort skarbu, zamiast skupić się na przygotowaniu dobrej oferty, robi wszystko, żeby ją storpedować i rozdaje chaotycznie akcje TP zadłużonym spółkom państwowym, przez co regularnie obniża kurs spółki.



