Ciąg dalszy sporu o Okęcie

AJ
opublikowano: 20-01-2010, 00:00

Touroperatorzy, linie lotnicze i przedstawiciele portu lotniczego usiedli do stołu.

Touroperatorzy, linie lotnicze i przedstawiciele portu lotniczego usiedli do stołu.

Przedstawiciele branży lotniczej i touroperatorzy spotkali się wczoraj z reprezentantami Przedsiębiorstwa Państwowego Polskie Porty Lotnicze, które zarządza warszawskim Okęciem. Złożyli na ich ręce list protestacyjny, w którym sprzeciwili się zamknięciu lotniska, planowanemu na trzy pierwsze weekendy września. Jego powodem ma być remont pasów startowych. List parafowali: czarterowa linia lotnicza Air Italy i pięciu touroperatorów.

Choć strony rozmów nie doszły do porozumienia, pojawiło się nowe rozwiązanie, które być może zaakceptują wszyscy.

— Według nowej propozycji Okęcie zostanie zamknięte czterokrotnie, ale po jednym dniu, np. w sobotę. To mogłoby poprawić sytuację — twierdzi Mariusz Szpakowski, prezes Air Italy, który szacuje potencjalne straty na 500 tys. zł.

Celem touroperatorów jest jednak przeniesienie remontu na drugi tydzień października.

— W okresie wakacyjnym, do którego zaliczany jest wrzesień, bijemy się o wyloty weekendowe, bo preferują je pasażerowie. Straty dla branży wynikające z zamknięcia lotniska oszacowaliśmy na 6 mln zł — wyjaśnia Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbow Tours.

Największe straty poniesie jednak LOT.

— Okęcie to podstawowy port, z którego operujemy. Jego zamknięcie oznacza dla nas rezygnację z około 200 operacji dziennie i ogromne straty finansowe. Nie wyobrażamy sobie, żebyśmy mogli nie uzyskać z tego tytułu odszkodowania — mówi Andrzej Kozłowski, rzecznik PLL LOT.

Tego nie przewidują jednak przedstawiciele portu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AJ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane