Ciągle zarabiamy mało, choć płace rosną

opublikowano: 26-02-2020, 22:00

Publikowany co dwa lata raport GUS rzuca nowe światło na zarobki Polaków i pokazuje efekty płacowe działań rządu w pierwszej kadencji

Przeciętne godzinowe wynagrodzenie ogółem brutto wyniosło w październiku 2018 r. 27,79 zł, o 1,42 zł, a więc o 5,4 proc. więcej niż dwa lata wcześniej — wynika z raportu „Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2018 r.” opublikowanego przez Główny Urząd Statystyczny z trzytygodniowym poślizgiem. Przygotowywany raz na dwa lata dokument daje najszerszy wgląd w zarobki Polaków spośród wszystkich publicznie dostępnych statystyk GUS.

Szybkie wzrosty pensji

Dysproporcja w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn wzrosła z 12,1 proc. w 2016 r. do 13,6 proc. w 2018 r. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w tym samym miesiącu 2018 r. wyniosło tymczasem 5003,78 zł i było wyższe niż dwa lata wcześniej o 657,02 zł (15,1 proc.). W tym samym czasie płaca minimalna wzrosła o 250 złotych, co oznacza, że wynagrodzenia w badanym okresie rosły szybciej.

Jak zwykle pracownicy sektora publicznego zarabiali o 4,4 proc. więcej niż pracownicy sektora prywatnego i o 3 proc. więcej niż średnia w skali całego kraju, jednak różnica znacznie się zmniejszyła w ciągu minionych dwóch lat — w 2016 r. sektor publiczny zarabiał o 7,5 proc. więcej niż sektor prywatny i o 5 proc. więcej niż ogólnopolska średnia.

Niska mediana

Najwięcej wciąż zarabiają przedstawiciele władz publicznych, wyżsi urzędnicy i kierownicy, których średnie wynagrodzenie wyniosło 9597,49 zł. W ciągu dwóch lat grupa ta zwiększyła dochody o 9,2 proc. Na drugim biegunie pozostają osoby wykonujące proste prace, których wynagrodzenia wyniosły 3002,43 zł. Ich zarobki wzrosły jednak aż o 15,4 proc.

Mediana zarobków wyniosła w październiku 2018 r. 4094,98 zł. To oznacza, że połowa pracowników w gospodarce narodowej otrzymała takie lub niższe wynagrodzenie (wzrost o 16,6 proc. względem 2016 r.). 10 proc. najbiedniejszych Polaków zarabiało mniej niż 2224,17 zł (wzrost o 17,7 proc.), a więc nieco tylko powyżej płacy minimalnej na poziomie 2100 zł. Najbogatsze 10 proc. społeczeństwa wynagradzanych było kwotami wyższymi niż 8239,84 zł (wzrost o 14,4 proc.). 63,9 proc. Polaków zarobiło mniej, niż wyniosło przeciętne wynagrodzenie w badanym okresie: około 5003 zł.

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Edukacja się opłaca

Jak wykształcenie wpływa na wynagrodzenie? Osoby po podstawówce otrzymują średnio 3440,03 zł brutto. Absolwenci gimnazjum dostają nieco mniej: 3312,55 zł. Absolwenci szkół zawodowych na tym samym poziomie edukacji mogą już jednak liczyć na nieco wyższe pensje — średnio 3656,46 zł. Osoby po maturze zarabiają średnio 3935,69 zł, natomiast absolwenci szkół średnich zawodowych (np. techników) mogą liczyć już na pensje w wysokości 4285,8 zł. Największą różnicę widać po skończeniu studiów. Pierwszy stopień daje szanse na średnie zarobki na poziomie 5883,77 zł brutto, natomiast pensje magistrantów sięgają już średnio 6671,92 zł.

Południe się bogaci

W ostatnich dwóch latach najszybciej rosły wynagrodzenia województwa podlaskiego — aż o 19,2 proc. Tuż za Podlasiem znajduje się województwo śląskie, w którym wynagrodzenia wzrosły o 18,5 proc. Podium zamyka województwo małopolskie ze wzrostem zarobków na poziomie 17 proc. W diametralnie odmiennej sytuacji jest województwo lubuskie, gdzie ludzie zarabiająo jedynie 8,7 proc. więcej. To jedyne województwo z jednocyfrowym wzrostem pensji. Dane GUS-u pozwalają także zdefiniować „przeciętnego Kowalskiego” na rynku pracy. Najwięcej jest na nim pracowników w wieku 30-39 lat. Pod względem stażu najwięcej osób pracuje przez co najmniej 30 lat.

Najliczniejsza grupa Polaków na rynku pracy ma wykształcenie wyższe. Najpopularniejsze stanowisko to pracownik sprzedaży w sklepach na umowę o pracę na czas nieokreślony. Najczęstsze miejsce pracy to firma zatrudniająca 20- -49 pracowników. Raport GUS omawia informacje dotyczące niemal 8,5 mln Polaków zatrudnionych na podstawie umowy o pracę w firmach mających przynajmniej dziewięciu pracowników, którzy przepracowali październik 2018 r. w pełnym wymiarze czasu. Oprócz najczęściej pojawiającej się w statystyce rynku pracy średniej, w tym zestawieniu możemy także znaleźć medianę, dominantę i wysokość wynagrodzeń w poszczególnych decylach, które znacznie lepiej ukazują zarobkową rzeczywistość Kowalskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu