Ciasteczkowy król zerka na Delectę

MEWA
opublikowano: 27-03-2014, 00:00

Agros i Colian chcą budować silne grupy, są więc zainteresowane kupnem producenta dodatków do ciast

Chętni na Delectę będą w czwartek składać wstępne oferty kupna producenta dodatków do ciast. Z informacji „PB” wynika, że najbardziej zainteresowane są trzy podmioty — Agros, Colian i Prymat. Niektóre źródła twierdzą, że chętny jest jeszcze Maspex oraz podmioty zagraniczne działające w segmencie, w którym operuje Delecta. Raiffeisen Polska, który obok firmy doradczej Lazard prowadzi transakcję, jest silny w regionie Europy Środkowo-Wschodniej i próbuje przyciągnąć zagranicznych graczy.

SPOSÓB NA WZROST:
 Jan Kolański, prezes Coliana, rozwija przedsięwzięcia przez przejęcia. Zbił majątek na produkcji przypraw, teraz jest jednym z głównych graczy na rynku spożywczym. Zdaniem ekspertów, zakup Delecty może poprawić efektywność jego firmy.
 [FOT. JAROSŁAW CZERWIŃSKI, BS]
SPOSÓB NA WZROST: Jan Kolański, prezes Coliana, rozwija przedsięwzięcia przez przejęcia. Zbił majątek na produkcji przypraw, teraz jest jednym z głównych graczy na rynku spożywczym. Zdaniem ekspertów, zakup Delecty może poprawić efektywność jego firmy. [FOT. JAROSŁAW CZERWIŃSKI, BS]
None
None

— Rozpoczęliśmy proces sprzedaży. Dalszych komentarzy nie udzielamy — mówi Rune Helland z relacji inwestorskich Orkli, właściciela Delecty.

Nie dla funduszy

Delecta to znana marka, ale aktywo nie jest wyceniane zbyt wysoko — eksperci szacują, że nabywca będzie musiał zapłacić ok. 50 mln zł. Biznes dodatków do ciast już nie rośnie, a Delecta nie jest rynkowym liderem. Dlatego spółką nie są zainteresowane fundusze private equity, takie jak Resource Partners. Dla inwestora strategicznego kupno Delecty będzie natomiast kolejnym kamyczkiem w budowie silnej pozycji rynkowej. Firmy takie jak Colian od lat mocno stawiają na akwizycje.

— Strategia grupy Colian opiera się na rozwoju organicznym i przez akwizycje. Zakłada stworzenie silnej organizacji, będącej czołowym podmiotem oferującym wysokiej jakości markowe produkty. Do tej pory z sukcesem przeprowadziliśmy akwizycje Goplany, Kaliszanki i Helleny, a ostatnio także FC Solidarność. Analizujemy sytuację na rynku, m.in. pod kątem możliwości przejęć, przy czym w najbliższym czasie główny nacisk położymy na konsolidację Solidarności — mówi Jan Kolański, prezes Coliana. Agros i Maspex nie udzieliły komentarza w sprawie Delecty.

— Pierwsze słyszę — usłyszeliśmy w Prymacie na pytanie o udział w procesie sprzedaży. Spółce pewnie przyjrzą się bezpośredni konkurenci, tacy jak Foodcare, ale ich zainteresowanie będzie pewnie raczej platoniczne, bo na transakcję prawdopodobnie nie zgodziłby sie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), który w 2009 r. zablokował zakup Gellwe przez konkurencyjnego Riebera.

— Na polskim rynku spożywczym jest kilka firm konsekwentnie budujących dużą grupę spożywczą — Agros, Maspex, Foodcare i Colian. W długofalowej perspektywie to one będą się liczyły. Delecta, która nie korzysta z przywilejów małej firmy, a nie jest na tyle duża, by dyktować warunki, jest naturalnym obiektem do przejęcia. Jan Kolański ma za sobą długą historię przejęć, których dokonał z sukcesem. Zwiększenie portfolio przy istniejącej sieci dystrybucji pomoże poprawićefektywność jego firmy — mówi Agnieszka Górnicka, prezes firmy badawczej Inquiry.

Wiosenne porządki

Orkla niedawno kupiła koncern Rieber, właściciela Delecty — transakcja została sfinalizowana rok temu. Ale firma ma aktywną politykę zarządzania portfolio i pozbywa się aktywów, które do niego nie pasują. Norweski koncern sprzedał wydawcę prasy, Orkla Media, Mecomowi w 2006 r. Zdaniem ekspertów, zmiana właściciela Delecty to dobry pomysł.

— Rieber Foods w ostatnich latach nie radził sobie najlepiej nad Wisłą. Do tego kategorie, w których działa Delecta, nie rosną dynamicznie, a cała grupa produktowa rozwija się głównie poprzez wprowadzanie nowych wariantów smakowych i silne wsparcie marketingowe. Przejęcie spółki miałoby sens głównie dla firm, które mają silną pozycję w kategoriach pokrewnych, gdyż zakup przez bezpośredniego konkurenta zostałby zapewne zablokowany przez urząd antymonopolowy — mówi Michał Bliźniak, starszy konsultant w firmie doradczej Roland Berger.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MEWA

Polecane