"Cień niepewności negatywny dla Polimeksu"

KZ
opublikowano: 2012-09-13 09:11

Wbrew oczekiwaniom konsorcjum Polimeksu i Hitachi nie podpisało wczoraj wartej 5,1 mld zł netto umowy na budowę bloku energetycznego w Elektrowni Kozienice. - Każdy cień niepewności to negatywna informacja dla spółki - komentuje Piotr Łopaciuk, analityk DM PKO BP.

Budowlana firma wciąż czeka na gwarancje bankowe. Polimex ma czas do 21 września, kiedy to wygasa oferta w przetargu. Nawet jeśli spółce nie uda się wyrobić w terminie, istnieje możliwość przedłużenia okresu ważności oferty.

- Ten kontrakt (na Polimex przypada część o wartości 2,18 mld zł) jest jednym z kluczowych elementów wiary w sens ratowania Polimeksu - przypomina Piotr Łopaciuk.

- Problemy z pozyskaniem gwarancji wynikają z niepewnej sytuacji finansowej PXM i obaw banków (wystawców gwarancji) dotyczących samej spółki jak i całej branży budowlanej. Banki oczekują przedstawienia planu naprawy Polimeksu i być może efektów rozmów z głównymi grupami interesariuszy (akcjonariusze, obligatariusze, kredytodawcy) odnośnie metod sanacji finansowej spółki. Naszym zdaniem bardzo wątpliwe jest, aby rezultaty tych negocjacji były znane przed 21 września. Ewentualne wycofanie się inwestora ze współpracy z konsorcjum Hitach-Polimex byłoby bardzo złą informacją dla spółki, zarówno w kontekście samego kontraktu w Kozienicach (inwestorzy giełdowi uznają kontrakt ten za pewny) jak i przyszłych potencjalnych zleceń z rynku energetycznego (wiarygodność PXM jako wykonawcy będzie bardzo niska). Prawdopodobieństwo tego scenariusza jest jednak naszym zdaniem niewielkie. Alternatywą dla Enei byłby wybór chińskiego konsorcjum, a wydaje się, że z uwagi na strategiczny obszar inwestycji (energetyka) taki wykonawca byłby trudny do zaakceptowania - uważa Michał Sztabler, analityk Trigon DM.

 

Na otwarciu sesji w czwartek kurs Polimeksu nie zmienił się i wynosił 0,52 zł.