„Cienkopis" zwykle korzysta z pióra

Jacek ZalewskiJacek Zalewski
opublikowano: 2023-06-05 20:31

Realny efekt wyborczy gigantycznego niedzielnego marszu w Warszawie dla strony opozycyjnej trudno na razie ocenić, odpowiedź tak naprawdę poznamy dopiero w niedzielny wieczór 15 października (taka jest na 99 proc. data głosowania).

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Wizerunkowo największym beneficjentem zaskakującego rozmiarami eventu z 4 czerwca oczywiście jest KO/PO, ale nie może być mowy o spełnieniu głównego postulatu Donalda Tuska oraz autorów niektórych niedzielnych transparentów, apelujących o utworzenie jednej listy wyborczej.

Mnie najbardziej wzruszyła tekturka z wykonanym flamastrem napisem „D’Hondt nie wybacza”. Rzeczywiście, stworzona w 1878 r. przez belgijskiego prawnika i matematyka Victora D’Hondta metoda przeliczania głosów w wyborach proporcjonalnych na mandaty – obowiązująca m.in. w naszym kodeksie wyborczym – arytmetycznie premiuje zjednoczonych. Wymyślony przez D’Hondta ciąg ilorazów powoduje, że jakaś liczba wrzuconych do urn głosów na jedną listę daje w rozliczeniu więcej miejsc w Sejmie, niż liczba identyczna w sumie, ale rozbita na cząstkowe wyniki kilku list odrębnych. Odwrotną stroną tego medalu jest teza, że zarejestrowanie kilku osobnych komitetów przyciągnie w sumie więcej wyborców, niż gdyby różniące się programowo partie ścieśniły się pod jednym szyldem. Ma ona zrównoważyć negatywny efekt arytmetyczny D’Hondta, co podkreślają ambitni liderzy partii uczestniczących w marszu, ale startujących 15 października samodzielnie. Niezmiennie zapowiada się, że z pełnymi szansami na przekroczenie progu procentowego do Sejmu poza PO/KO zarejestrują się: Lewica, tzw. Trzecia Droga (czyli PSL plus Hołownia) oraz Konfederacja. Wszelkie inne listy to już plankton z poparciem promilowym. Przy okazji wypada także spojrzeć na stronę rządową – wystartuje jak zawsze monopartyjny komitet PiS, który z łaski prezesa przyjmie na listy trochę wasali. Naturalnie zapowiada się ostre starcie Jarosława Kaczyńskiego ze Zbigniewem Ziobrą o liczbę czołowych miejsc dla jego kanapy.

Zdumiewającą frekwencję niedzielnego marszu mocno podbił osobiście Andrzej Duda. Stwierdzam to po wysłuchaniu opinii masy defilujących uczestników, albowiem spędziłem cztery godziny w pełnym słońcu niemal oparty o ogrodzenie Pałacu Prezydenckiego, tzn. o kordon profilaktycznie rozstawionych tam policjantów. Podpisanie przez prezydenta w poprzedni poniedziałek ustawy o czerezwyczajnej komisji ds. wizerunkowego zniszczenia przed wyborami opozycji uruchomiło falę, zaś w piątek wniesienie projektu pilnej nowelizacji podbiło ją do poziomu tsunami. Wiele przekazywanych przez wielotysięczną rzeszę w stronę martwego Pałacu Prezydenckiego pozdrowień nie nadaje się do cytowania, ale jedno określenie jak najbardziej. Suweren powszechnie odnosił się do art. 122 Konstytucji RP, regulującego tryb podpisywania ustaw. Andrzej Duda otrzymał tytuł, skandowany w kilku mutacjach – najbardziej zasadna merytorycznie to oczywiście „cienkopis”, chociaż trafiała się wersja prostsza „długopis”, kreatywna „znikopis” (to odniesienie wprost do decyzyjnie sprzecznego potraktowania czerezwyczajki), a nawet rzeczownik odnazwiskowy „dudopis”. Wersję najbardziej obiektywnie oceniającą pozycję polityczną Andrzeja Dudy spontanicznie skandowano fonetycznie, ale w rozwinięciu pisemnym chodziło oczywiście o tytuł „cienkoPiS”. Notabene Andrzej Duda tak dosłownie podpisuje ustawy piórem. Paradoks ostatnich dni polega zaś na tym, że zaskakująca propozycja nowelizacji najbardziej szokuje… PiS, albowiem przyjęcie kilku prezydenckich przepisów faktycznie sparaliżowałoby na dwa, trzy miesiące start speckomisji. Tym samym trafiłoby do kosza fundamentalne założenie władców, by pierwszy przedwyborczy raport ukazał się koniecznie do 17 września.

Wielu uczestników wielotysięcznego marszu 4 czerwca z całej Polski zmobilizowało się do przyjazdu na zew Andrzeja Dudy, który specustawę o speckomisji rozgrywa fatalnie.
Bartosz Rozalski / Forum