W większości polskich miast stężenie szkodliwych pyłów w powietrzu znacznie przekracza dopuszczalne normy, co jest spowodowane m.in. stałym rozwojem i wzrostem zaludnienia, ale też wykorzystywaniem domowych pieców i kotłowni zasilanych węglem.
Aby przeciwdziałać skutkom zanieczyszczenia, Polska zgodnie z unijnymi przepisami jest zobowiązana do poprawy jakości powietrza m.in. poprzez likwidację wszystkich pieców węglowych do 2020 r.
Obecnie w naszym kraju prowadzi się wiele działań, które mają ułatwić zmianę sposobu ogrzewania. Jednym z nich jest konkurs „Czyste powietrze Pomorza”, organizowany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku, który przewiduje dofinansowania modernizacji źródeł ciepła. Likwidując piec opalany węglem czy koksem, można się zdecydować np. na przyłączenie do miejskiej sieci ciepłowniczej.
— Zmiana sposobu ogrzewania mieszkań na bardziej ekologiczny i bezpieczny jest zawsze dobrą inwestycją. Warto wziąć pod uwagę przyłączenie nieruchomości do miejskiej sieci ciepłowniczej, czyli skorzystanie z ciepła systemowego.
Jest to źródło bezpieczne i według unijnych norm jedno z najbardziej przyjaznych środowisku naturalnemu. Poza tym ten sposób ogrzewania mieszkań i podgrzewania wody jest bardzo wygodny, gdyż nie wymaga żadnego zaangażowania użytkownika — mówi Mateusz Radecki z Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (GPEC).