Czytasz dzięki

Ciepło, cieplej, mniej

Wiosenna temperatura zaważy na wynikach sektora ciepłowniczego. Nie ułatwi to dekarbonizacji za 120 mld EUR.

Wiosna za pasem, a ciepłownicy nie mają za sobą udanego sezonu.

— Wyniki segmentów ciepłowniczych firm energetycznych będą pod wpływem temperatury wyższej niż przed rokiem. Czwarty kwartał też był ciepły — mówi Kamil Kliszcz, analityk Domu Maklerskiego mBanku.

Niestabilny Kowalski

— Spodziewam się, że produkcja ciepła jest w tym sezonie mniejsza — dodaje Bartłomiej Kubicki, analityk Societe Generale.

Skala wpływu temperatury na wyniki będzie zależała od tego, czy dany dostawca ma większą ekspozycję na odbiorców indywidualnych czy przemysłowych. Kamil Kliszcz podkreśla, że na przykład, ciepłowniczy wynik Tauronu może być bardziej stabilny, ponieważ firma zaopatruje przemysł. Sprzedaż ciepła Kowalskiemu jest bardziej narażona na wahania związane z temperaturą. Ten segment ma duży udział w strukturze sprzedażym.in. PGE Energia Ciepła i PGNiG Termika.

— Firmy odczuwały też koszty związane ze wzrostem ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla, które nie znalazły odzwierciedlenia w taryfach — zauważa Kamil Kliszcz.

Firmy sprzedające tzw. ciepło systemowe chwalą się przyłączaniem nowych odbiorców.

„Na rynkach, na których jesteśmy wytwórcami ciepła, przyłączyliśmy budynki o zapotrzebowaniu na ciepło 199,5 MWt. Natomiast tam, gdzie oprócz wytwarzania również dostarczamy ciepło, przyłączyliśmy 40,4 MWt” — głosi komunikat PGE Energia Ciepła.

Sezon wyników, m.in. dotyczących produkcji ciepła w końcówce ubiegłego roku, dopiero się zaczyna.

Konieczna reforma

Na sytuację finansową ciepłownictwa warto spojrzeć w kontekście potężnych inwestycji, których ten sektor wymaga.

„Reforma ciepłownictwa jest niezbędna. Dzisiaj aż 80 proc. systemów ciepłowniczych w naszym kraju należy do grupy nieefektywnych, a niska emisja negatywnie wpływa na jakość powietrza. Na dekarbonizację sektora potrzeba 120 mld EUR w ciągu najbliższej dekady, ale utrzymywanie status quo będzie droższe. Wpłyną na to chociażby utracone zyski krajowego przemysłu, który może być dostawcą urządzeń grzewczych i usług budowlanych, oraz konieczność dokładania pieniędzy do systemu ochrony zdrowia” — wynika z raportu „Czas na ciepłownictwo”, przygotowanego przez Polski Instytut Ekonomiczny i Forum Energii.

Lek na kontrowersje

— Modernizacja ciepłownictwa to także najlepszy sposób na ograniczenie importu węgla, w tym z Rosji, który w szczególności wśród polskich górników wywołuje duże kontrowersje. Rosyjski węgiel trafia w dużej mierze właśnie do ciepłowni i elektrociepłowni oraz do odbiorców indywidualnych, gdyż wbrew popularnej narracji zawiera mniej siarki niż węgiel krajowy, co przekłada się na jego mniejszy negatywny wpływ na zdrowie mieszkańców — zauważa Aleksander Szpor, szef zespołu energii i klimatu w Polskim Instytucie Ekonomicznym.

W połowie lutego przedstawiciele Ministerstwa Aktywów Państwowych podali, że import węgla kamiennego do Polski spadł o 2,6 mln ton — do 16,7 mln ton w 2019 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu