Ciepłownictwo bez emisji? To możliwe

Partnerem publikacji jest Steady Energy
opublikowano: 2026-01-29 20:00

Do tej pory ciepłownictwo pozostawało poza realną dekarbonizacją. Fiński reaktor LDR-50 może być odpowiedzią na ten problem – mówi Alice Neffe, Country Manager Poland w Steady Energy.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Państwowa Agencja Atomistyki dołącza do międzynarodowego przeglądu dozorowego projektu reaktora LDR-50. Co to oznacza dla rozwoju technologii Steady Energy i jej wdrożeń – także w Polsce?

Alice Neffe, Country Manager Poland w Steady Energy: To bardzo ważne wydarzenie, ponieważ kilku regulatorów jednocześnie, w tym polska Państwowa Agencja Atomistyki (PAA), fiński STUK oraz dozory z innych krajów, analizuje nasze rozwiązanie, jeszcze zanim powstanie konkretny projekt inwestycyjny. To istotny sygnał dla potencjalnych polskich partnerów. Po pierwsze – Steady Energy jest firmą rozwijającą technologię poddawaną poważnej analizie regulacyjnej. Po drugie – ryzyko regulacyjne jest aktywnie zarządzane.

Dlaczego LDR-50 jest wyjątkowy? Dlaczego ten projekt ma szansę na szybkie wdrożenie?

Od początku prac nad reaktorem LDR-50 celem było bezpieczeństwo i uproszczenie energetyki jądrowej. LDR-50 opiera się na technologiach dobrze znanych regulatorom i inżynierom. Własne patenty i unikalne rozwiązania osadziliśmy na sprawdzonych fundamentach technologicznych. Drugi element wyjątkowości LDR-50 to jego przeznaczenie. Skupiamy się wyłącznie na produkcji ciepła, bo ono odpowiada za 40 proc. globalnego zapotrzebowania na energię i do tej pory pozostawało poza realną dekarbonizacją. Nie potrzebujemy turbin ani wytwornic pary. Pracujemy na niższych temperaturach i ciśnieniach, co przekłada się na prostszą konstrukcję, niższe koszty i mniejsze ryzyko awarii. Ciepło musi być produkowane tam, gdzie istnieje zapotrzebowanie. Przewagą LDR-50 jest możliwość lokalizacji bliżej centrów miast.

Czy to oznacza, że w ciepłownictwie może pojawić się pierwszy polski atom?

Jest to możliwe, oczywiście pod warunkiem, że pojawi się gotowy partner inwestycyjny. W Finlandii zakładamy, że uzyskamy ocenę bezpieczeństwa i zgodę dozoru STUK około 2028 r. Przy założeniu rozpoczęcia projektu dziś, a pełen proces inwestycyjny zamknąłby się mniej więcej w ośmiu latach, oznaczałoby to możliwość dostarczania ciepła z reaktora około 2033 r.

Dlaczego Polska jest dla Steady Energy tak istotnym rynkiem?

Polska posiada czwartą co do wielkości sieć ciepłowniczą i jest drugim rynkiem pod względem sprzedaży ciepła systemowego. Struktura tego rynku bardzo dobrze odpowiada parametrom naszego reaktora. LDR50, o nominalnej mocy 50 MWt i możliwości pracy w zakresie 10–50 MWt, technologicznie idealnie wpisuje się w polskie potrzeby. Oferujemy rozwiązanie, które eliminuje emisje, a jednocześnie zapewnia stabilne, przewidywalne koszty w długim horyzoncie. Wypalone paliwo w okresie 60 lat pracy reaktora LDR-50 mieści się na powierzchni porównywalnej z dwoma miejscami parkingowymi. Paliwo pochodzi od sprawdzonych dostawców. Nie ma tu ryzyka geopolitycznego, typowego dla paliw kopalnych. Warto też dodać czynnik społeczny. Polska wyróżnia się na tle wielu innych rynków dość wysoką akceptacją społeczną dla energetyki jądrowej.

Jakie jest dziś faktyczne zainteresowanie reaktorami LDR-50 w Polsce?

Jest realne. To duże koncerny energetyczne, które koncentrują się na wytwarzaniu ciepła i szukają źródeł o przewidywalnych, akceptowalnych przez regulatora kosztach. To także spółki komunalne. Duże podmioty dysponują zapleczem projektowym i często mają ambicje wejścia w energetykę jądrową. Spółki komunalne działają w ścisłej współpracy z samorządami i opierają się na finansowaniu publicznym, co wymaga czasu i dobrze zorganizowanego dialogu społecznego.

LDR-50 nie jest przeznaczony wyłącznie dla systemów ciepłowniczych. Może być wykorzystywany również w niskotemperaturowych procesach przemysłowych, m.in. w dużych zakładach przetwórczych, które produkują ciepło na własne potrzeby w przemyśle spożywczym czy kosmetycznym.

Spółka Steady Energy istnieje od 2023 r. Czy często padają pytania o doświadczenie?

W rozmowach szybko okazuje się, że kluczowe nie jest to, w którym roku formalnie powstała spółka, lecz jaki projekt rozwija i kto za nim stoi. Steady Energy została powołana, aby skomercjalizować technologię opracowaną w fińskim centrum badań technicznych VTT – jednym z najbardziej renomowanych instytutów badawczych na świecie, specjalizującym się w rozwiązaniach o potencjale wdrożeniowym. Finlandia jest dziś jednym z najbardziej dojrzałych rynków jądrowych w Europie.

Równie istotny jest skład zespołu. Prezes Steady Energy był liderem projektu w VTT, pracował m.in. w CERN, także w zespole z Nagrodą Nobla. Zespół liczy około 50 osób, których łączne doświadczenie w sektorze jądrowym przekracza 550 lat. Opieramy się też na partnerstwach z podmiotami posiadającymi doświadczenie operacyjne. Kapitałowo w projekt zaangażowała się m.in. spółka Fortum, zarządzająca elektrowniami jądrowymi w krajach nordyckich. Dzięki temu łączymy zaplecze badawcze, doświadczenie operacyjne i wiarygodnych partnerów rynkowych.

Partnerem publikacji jest Steady Energy