Badania i analizy wskazują jednoznacznie, że w ciągu najbliższych 5-7 lat udział transportu drogowego w całości rynku przewozów w Europie wyraźnie będzie rósł.
Firmy transportowe i spedycyjne liczą na bardzo wyraźny wzrost zapotrzebowania na swoje usługi.
Nie tylko przewozy
Wyraźnego ożywienia koniunktury można spodziewać się również w logistyce.
— Przesunięcie środka ciężkości europejskiej gospodarki na Wschód oraz niższe koszty działalności skłaniają coraz więcej firm do ulokowania swoich regionalnych lub nawet europejskich centrów dystrybucyjnych w Polsce, Czechach czy na Słowacji. To dobra wiadomość dla operatorów logistycznych, którzy zdążyli już w Polsce stworzyć zaplecze odpowiadające europejskim standardom — mówi Krzysztof Trześniewski, prezes Frans Maas Polska.
Dariusz Doroś, dyrektor operacyjny w Wincanton Trans European Polska dodaje, że wzrośnie zainteresowanie usługami przede wszystkim tych operatorów logistycznych, którzy mają zaplecze w całej Europie.
Krzysztof Ksit, dyrektor warszawskiego rejonu Spedpolu, wskazuje jeszcze jeden powód rosnącego zainteresowania usługami TSL.
— Wiele firm będzie chciało zmniejszyć swoje zapasy. Stanie się to możliwe dzięki zmniejszeniu liczby magazynów — w przyszłości wystarczy np. jeden magazyn centralny na Europę i sprawna dystrybucja małych porcji towarów do finalnego odbiorcy lub bardzo blisko niego. Transport staje się coraz łatwiejszy i szybszy dzięki zmniejszeniu kontroli celnych na granicy — opowiada Krzysztof Ksit.
Szybciej i bez wymówek
Czas dostaw już ulega skróceniu. Wystarczył tydzień naszego członkostwa w Unii, a klienci firm TSL oczekują standardów obsługi podobnych do obowiązujących we Włoszech, Hiszpanii czy Holandii.
— I trudno się temu dziwić. Skończyły się czasy wymówek „bo celnik nie chce odprawić”. To wytłumaczenie trzeba odłożyć do lamusa. Teraz każdy błąd, każde serwisowe niedociągnięcie będzie widoczne jak na dłoni, a klient będzie wystawiać natychmiast ocenę. Można rzec — zrobiło się normalnie — mówi Krzysztof Trześniewski.
Uproszczenia celne, które nastąpiły wraz z wejściem naszego kraju do UE, to przede wszystkim szybsze odprawy.
Nie jest wykluczone, że w związku ze zminimalizowaniem barier celnych ceny — w dłuższej perspektywie — zaczną nieznacznie spadać, choć z pewnością ten proces został już przyhamowany przez gwałtowne podwyżki cen paliw.
Okiem praktyka
Wzrost nastąpi za kilka miesięcy
W ciągu najbliższych kilku miesięcy nie spodziewamy się gwałtownego wzrostu zapotrzebowania na usługi transportowe. W dłuższym okresie wszelkie prognozy przewidują zwiększony przepływ towarów głównie między Polską a innymi krajami UE. Jeśli Polska wykorzysta swoją szansę i w naszym kraju powstanie centrum logistyczne dla Europy Środkowej i Wschodniej, to należy się również spodziewać zwiększonego zapotrzebowania na usługi logistyczne.
Dariusz Szumacher prezes i współzałożyciel firmy DARTOM