Cieżkie działa Rosjan w wirtualnej wojnie

opublikowano: 06-03-2015, 00:00

PROPAGANDA „Jestem rosyjskim okupantem” to krótki film propagandowy, który wstrząsnął światowym internetem.

W ciągu niecałego tygodnia niespełna trzyminutowy filmik obejrzało na YouTube ponad 3,6 mln internautów. Film jest co prawda w języku rosyjskim, jednak szeroki odbiór jest możliwy dzięki napisom dostępnym w sześciu wersjach językowych, w tym po polsku. Autorem filmiku jest 45-letni Aleksiej Iwanow z Niżnego Nowogrodu, który opublikował swoje dzieło na rosyjskim portalu społecznościowym VKontakte — rosyjskim odpowiedniku Facebooka. Widz dowiaduje się z niego, że choć Rosjanie od wieków byli okupantami, to wszystkie ziemie, które najeżdżali, przeżywały następnie rozwój cywilizacyjny. Natomiast wszędzie tam, skąd Rosjanie zostali wypchnięci, a rządy przejęły ludy mieszkające tam od lat, doszło do degradacji ekonomicznej regionów. Warto dodać, że Polska została dwukrotnie wymieniona jako agresor. Anne Applebaum, publicystka „The Washington Post”, autorka znanej na całym świecie książki pt. „Gułag”, nagrodzonej w 2004 r. Pulitzerem, skomentowała 5 marca na Twitterze film następująco: „Tak się dzieje, gdy kraj zapomina o tym, ile milionów ludzi zamordował w łagrach”. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Łasica

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy