Cimoszewicz: W 2004 roku najważniejsze będą UE i Irak

21-01-2004, 14:46

PAP: Nowe możliwości i nowe wybory stoją przed polską polityką zagraniczną w 2004 roku - podkreślił w środę w Sejmie minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz. Jak powiedział, w tym roku kierunki polityki zagranicznej Polski będą wyznaczane głównie przez wejście Polski do Unii Europejskiej oraz nasze zaangażowanie polityczne i wojskowe w stabilizację Iraku. Przedstawiając posłom doroczną informację rządu na temat polskiej polityki zagranicznej w 2004 roku, minister podkreślił potrzebę "odbudowy klimatu szczególnego zaufania w kontaktach z Francją i Niemcami", czemu może służyć współpraca w ramach Trójkąta Weimarskiego. Jako kluczowych partnerów Polski wymienił też Wielką Brytanię, Hiszpanię, Włochy i Irlandię. Zwrócił także m.in. uwagę na "niespotykaną rangę" stosunków ze Stanami Zjednoczonymi. Zapowiedział działania na rzecz budowy wschodniego wymiaru UE oraz na rzecz poprawy relacji gospodarczych z Rosją. Jak podkreślił minister, przystąpienie do UE 1 maja br. będzie realizacją ostatniego ze strategicznych celów polskiej polityki zagranicznej sformułowanych ponad 10 lat temu. "Dziś stoimy przed koniecznością wytyczenia nowych horyzontów naszej polityki, utrwalenia naszej pozycji w NATO, Unii Europejskiej i społeczności międzynarodowej - podkreślił. - Musimy sprecyzować, jakiej Europy pragniemy i jak postrzegamy swoją w niej rolę, w jakim kierunku powinien zmierzać Sojusz Północnoatlantycki, jakiej tożsamości może nabrać w rozszerzonej Europie nasz region, jaki winien być profil naszego zaangażowania poza Europą". W ubiegłym roku Polska włączyła się aktywnie w debatę nad przyszłym kształtem Europy, który zostanie określony w unijnym Traktacie Konstytucyjnym. Jak powiedział Cimoszewicz, priorytety naszego kraju w tej debacie są przejrzyste: uwzględnienie tradycji chrześcijańskich w preambule, grupowy model przewodnictwa UE, wykluczenie rozwiązań, które osłabiałyby rolę NATO, zachowanie nicejskiego systemu ważenia głosów w Radzie Europejskiej. "Konsekwentnie broniliśmy naszych racji, dzięki konstruktywnemu dialogowi z partnerami udało się uzgodnić wspólne stanowiska w prawie wszystkich kwestiach" - podkreślił minister. Dodał, że nie osiągnęliśmy porozumienia m.in. w systemie ważenia głosów w Radzie UE. "Polsce zależy na tym, by Unia była strukturą silną, sprawną i skuteczną. Aby tak było, potrzeba jej procedur decyzyjnych zachęcających do szukania kompromisów, a nie forsowania decyzji" - powiedział Cimoszewicz. Zapewnił, że o polskim stanowisku w UE będą decydowały "nasze interesy narodowe", które należy pogodzić z interesem europejskim. Nie ma bowiem zasadniczych sprzeczności między polskimi interesami narodowymi a interesem europejskim. "Są natomiast i będą odmienne stanowiska państw członkowskich" - zaznaczył. Poważne rozbieżności między kilkoma kluczowymi państwami europejskimi a USA ujawnił kryzys iracki. Tych różnic "nie zamierzamy bagatelizować. Są one wszakże wtórne wobec trwałej i solidnej wspólnoty wartości i interesów, które spajają Amerykę i Europę - powiedział Cimoszewicz. - Nie ma zatem dylematu wyboru między Ameryką i Europą, jest zaś imperatyw wnoszenia przez Polskę wkładu na rzecz wzmacniania partnerstwa transatlantyckiego". Podstawową płaszczyzną tego partnerstwa pozostaje NATO. "Sojusz Północnoatlantycki jest gwarancją bezpieczeństwa Polski. Utrwalanie jego spoistości i znaczenia to niezmiennie pierwszoplanowy cel naszej polityki" - powiedział Cimoszewicz. Polska zamierza włączyć się też w budowę wspólnej polityki zagranicznej i obrony UE. Zdaniem ministra, postawa Polski w trakcie kryzysu irackiego podniosła rangę relacji z USA i jest źródłem wzrostu naszej pozycji, także wobec partnerów europejskich. "Wspólna służba żołnierzy amerykańskich i polskich w Iraku wzmacnia nasze partnerstwo" - powiedział Cimoszewicz. Zapewnił, że polskiej obecności w Iraku przyświeca jeden cel: pomóc Irakijczykom w przejęciu odpowiedzialności za własną przyszłość, w zbudowaniu państwa prawa, w ustanowieniu porządku i bezpieczeństwa. Szef MSZ liczy, że sojusz z USA będzie sprzyjać rozwojowi współpracy gospodarczej, w tym nowej fazie bezpośrednich inwestycji amerykańskich w Polsce, dzięki m.in. realizacji porozumień offsetowych związanych z zakupem samolotu F-16. Minister zapowiedział zabiegi o ułatwienia w podróżowaniu Polaków do Stanów Zjednoczonych. Poinformował, że od wielu miesięcy trwają na ten temat rozmowy zarówno na szczeblu roboczym, jak i na najwyższym szczeblu politycznym. "Zamierzamy konsekwentnie przedstawiać nasze stanowisko stronie amerykańskiej i wspólnie poszukiwać rozwiązań problemów, dotykających Polaków pragnących podróżować do USA" - powiedział. W 2004 roku Polska będzie kontynuować "zaangażowanie w prace nad inicjatywą +Szersza Europa - Nowe Sąsiedztwo+", dotyczącą stosunków UE ze wschodnimi sąsiadami - zapowiedział szef MSZ. "Nasz generalny cel wobec wschodnich sąsiadów pozostaje niezmienny. Jest nim sprzyjanie reformom demokratycznym i wolnorynkowym, budowie państwa prawa, umacnianiu niezawisłości oraz zbliżeniu i integracji ze strukturami zachodnimi" - powiedział. W ocenie Cimoszewicza "dobry klimat w polsko-rosyjskich bilateralnych kontaktach politycznych musi zostać przeniesiony na stosunki gospodarcze, nad którymi nadal ciąży nierównowaga obrotów handlowych". Jak podkreślił, potrzebny jest także "postęp w rozwiązywaniu spraw trudnych, w tym związanych ze spuścizną historyczną stosunków dwustronnych". Cimoszewicz zapewnił też, że Polska "była i będzie rzecznikiem integracji Ukrainy w ramach NATO i Unii Europejskiej". Jednak - jak podkreślił - "prozachodni wybór Kijowa musi mieć jednoznaczne oparcie w faktach." Natomiast polityce wobec Białorusi "przyświecać będzie cel umacniania jej niezawisłości i podmiotowości w stosunkach międzynarodowych, a także wspierania struktur społeczeństwa obywatelskiego". Utrzymany zostanie priorytetowy charakter relacji ze Stolicą Apostolską. Cimoszewicz zapowiedział też wzmacnianie współpracy w regionie Europy Środkowej, m.in. w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Polska obejmie w 2004 roku przewodnictwo w Radzie Europy i Radzie Państw Morza Bałtyckiego. Istotną wagę szef MSZ przywiązuje także do rozwijania relacji z krajami Ameryki Łacińskiej, Azji i Afryki oraz do promocji wizerunku Polski w świecie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Cimoszewicz: W 2004 roku najważniejsze będą UE i Irak