Cinema City czyha na dobre okazje

Karol Jedliński
opublikowano: 2009-05-05 06:21

Frekwencja w kinach rośnie, słaby złoty nie szkodzi, a deweloperzy spuszczają z tonu. Dla spółki to złote czasy.

Kryzys po świecie hula, ale do kin nie zagląda. Wręcz przeciwnie, pierwsze miesiące 2009 r. są bardzo udane dla Cinema City International (CCI), spółki prowadzącej multipleksy w Europie Środkowej i Wschodniej oraz Izraelu. Branża kinowa w Polsce zainkasowała za bilety w I kwartale ponad 12 proc. więcej niż przed rokiem – wynika z danych boxoffice.pl. W CCI styczeń i luty przyniosły blisko 15-procentowe wzrosty we wszystkich krajach.

- Nie wiem, czy teza, że kryzys sprzyja kinom, zawsze się sprawdza, ale faktem jest, że szybko przybywa nam widzów. Podejrzewam, że część tego wzrostu to efekt spowolnienia gospodarczego. Ale jest też dobry produkt — wygodne kina, co pozwala odpocząć od rzeczywistości – mówi Moshe Greidinger, prezes CCI.
2009 r. był dla spółki rekordowy: dzięki otwarciu nowych sal sprzedała 12,6 mln biletów – o 6 proc. więcej niż rok wcześniej.

Szef CCI liczy, że w 2009 r. Polacy będą chodzić do kin jeszcze chętniej, co pozwoli zwiększyć sprzedaż operatorom o 20 proc.

O planach CCI dotyczących Rumunii, Serbii i Ukrainy, wpływie zawirowań kursowych na branżę, a także okazjach biznesowych, jakie przynosi kryzys przeczytasz w dzisiejszym „Pulsie Biznesu”.