Cisco zakłada akademie
Uczelnie przekonały się do współpracy z producentami oprogramowania
ZAPOBIEC BRAKOM: Z badań wynika, że w 2003 roku w Polsce będzie brakować 7-8 tys. informatyków. Mamy nadzieję, że dzięki naszemu programowi wypełnimy dużą część tego niedoboru kadr — uważa Jacek Raczkowski z firmy Cisco. fot. G. Kawecki
Dla firm informatycznych dużą barierę rozwoju stanowi brak profesjonalnych kadr. Starają się więc zainteresować swoimi programami szkoleń wyższe uczelnie. Nową propozycję ma Cisco, producent oprogramowania sieci komputerowych.
Przedstawiciele firm szkoleniowych są przekonani, że współpraca firm komputerowych z ośrodkami akademickimi mogłaby przynosić obopólne korzyści. Jednak uczelnie niezbyt entuzjastycznie podchodzą do takich programów.
Przełamać opór
— Od dawna swoimi programami próbowały zainteresować polskie uczelnie Microsoft i IBM. Głównym powodem oporu ośrodków uniwersyteckich jest obawa, że taka współpraca uzależni je od określonego potentata — opowiada Joanna Oleksiewicz z firmy szkoleniowej Hector.
Przyznaje, że dobrym rozwiązaniem jest współpraca z kilkoma producentami.
— Opór wielu ośrodków został przełamany. Od roku udało nam się wprowadzić nasze programy nauczania w 18 uczelniach — mówi Marcin Lasocki z polskiego przedstawicielstwa Microsoft.
Firma informatyczna Cisco proponuje program „Akademia Cisco”. Jest on prowadzony od kilku lat na całym świecie. Oparto go na współpracy z ośrodkami uniwersyteckimi. Znalazł on swoje miejsce także w niektórych szkołach średnich. Uczestnicy programu mogą uzyskać kwalifikacje w obsłudze sieci komputerowych.
— Nasz program wdrożono w 65 krajach, gdzie na 4 tys. takich akademii kształci się ponad 85 tys. studentów — informuje Jacek Raczkowski z firmy Cisco.
System szkoleń jest oparty na hierarchicznej strukturze kształcenia. Cisco tworzy sieć ośrodków szkoleniowych, które dzielą się na regionalne i lokalne. Regionalne opierają się głównie na większych ośrodkach akademickich. Mają one sprawować pieczę nad rozwojem sieci akademii lokalnych, szkolących w podstawowym zakresie.
— Chcemy powołać kilka akademii regionalnych, które w dużej mierze będą pokrywać się z podziałem administracyjnym kraju — dodaje Jacek Raczkowski.
Instytucje, które chcą uczestniczyć w programie Akademia, muszą podjąć pewne zobowiązania. Wiążą się one głównie z kwestiami organizacyjnymi, takimi jak udostępnienie pomieszczeń wykładowych czy połączenie tych zajęć z ogólnym grafikiem studiów. Muszą również ponieść pewne nakłady na sprzęt. Ze strony Cisco mogą z kolei liczyć na programy nauczania, materiały dydaktyczne, zestawy laboratoryjne oraz zatrudnienie wykładowców. Firma umożliwia też zakup wyposażenia laboratoriów po specjalnych cenach. Jacek Raczkowski zaznacza, że brak sprzętu jest jednym z podstawowych problemów uczelni przy wdrażaniu takich projektów.
Bez zysku
Akademia Cisco jest programem niekomercyjnym. Uczelnie biorące w nich udział nie mogą z niego czerpać żadnych zysków.
Kurs kończy się egzaminem, po którym otrzymuje się certyfikat.
— Certyfikaty te są uznawane na całym świecie. Posiadacze najwyższych stopni takiego certyfikatu są rozchwytywani przez największe koncerny — mówi Joanna Oleksiewicz z firmy szkoleniowej Hektor.
W Polsce jest obecnie tylko 40 inżynierów, którzy posiadają najwyższy stopień certyfikacji Cisco.
Grzegorz Zięba