Citibank krytykuje metody oceny w HB

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2000-11-24 00:00

CITIBANK KRYTYKUJE METODY OCENY W HB

Amerykanie zlecą firmie z zewnątrz windykację złych kredytów w Handlobanku

Citibank prowadzi negocjacje w sprawie zatrudnienia firm z zewnątrz do windykacji należności od klientów Handlobanku. Może to wynikać z fatalnej opinii na temat obowiązujących w HB metod oceny wiarygodności klienta.

Obecnie między Bankiem Handlowym a Citibankiem trwa proces łączenia. Szczególnie wiele zmian czeka Handlobank, ramię detaliczne BHW. Nie tylko zmieni on nazwę na Citibank, ale także zupełnie inaczej będzie wyglądał oferowany rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy.

Na razie przedstawiciele Amerykanów sprawdzają, jak działał Handlobank.

Brzydki portfel

— W Handlobanku zawiodły metody oceny scoringowej. Z jakością jego portfela kredytowego nie może być najlepiej, skoro przedstawiciele właściciela szukają firmy zewnętrznej do windykacji należności — informuje źródło zbliżone do łączących się banków.

Handlobank wydaje swoim klientom kartę debetową Maestro automatycznie po otwarciu rachunku. Można także wystąpić o przyznanie debetu i kredytu w rachunku. Wysokość tych linii zależy od zdolności kredytowych klientów, ustalanych właśnie według metod scoringowych.

Biuro prasowe Handlobanku nie podaje, jaki procent kredytów ma w sytuacji nieregularnej.

Marek Fafjus, przedstawiciel Citibanku w Handlobanku, odmówił komentarza w tej sprawie. Nie powiedział także, podobnie jak biuro prasowe HB, czy do windykacji należności zatrudniona zostanie jedna czy więcej firm. Strony nie ujawniają także, jakim zmianom ulegnie konto oferowane przez tę spółkę.

Stary nowy ROR

Tymczasem zmiany dla klientów będą dosyć istotne, o czym informują pracownicy infolinii i to zarówno Citibanku, jak i Handlobanku. Przede wszystkim zniknie w dotychczasowej formie kredyt w rachunku. W przyszłym roku nie będą już wydawane karty kredytowe MasterCard, a wydanymi wcześniej będzie się można posługiwać do końca ich ważności. Rachunek kredytowy zostanie połączony z debetowym, przy czym raczej kwoty dopuszczalnego zadłużenia nie będą sumowane. Dotychczasowe karty natomiast zostaną zastąpione jedną debetową Citi Maestro.

Skorzystają na tym klienci Citibanku, bowiem dotychczas do rachunku otrzymywali kartę Cirrus, służącą wyłącznie do wypłat gotówki z bankomatów. Teraz będą mieli plastik posiadający również funkcję płatniczą. Natomiast klienci Handlobanku, którzy nadal będą chcieli posługiwać się kartą kredytową, zobowiązani zostaną do wypełnienia osobnego wniosku, tak jak obecnie dzieje się to w Citibanku.

Nie wiadomo natomiast jeszcze, czy tak jak jest obecnie, Amerykanie będą wymagali odpowiedniego poziomu dochodów od kandydatów na kredytobiorców.

Elitarnie i drogo

Podwyższeniu ulegnie oprocentowanie kredytu. Debet w Handlobanku kosztuje obecnie 31,3 proc. w skali roku, a kredyt — 28,8 proc. Zadłużając się na kartę Citibank Elle klient zapłaci 33,36 proc. w skali roku, a Silver — 41,88 proc.

Niewiele wiadomo natomiast, jak będzie w przyszłym roku wyglądała oferta internetowa.

Z planowanych zmian już widać, że przestanie to być oferta dla masowego odbiorcy, jak to mocno podkreślali przedstawiciele Citi odpowiedzialni za projekt łączenia banków detalicznych. Zresztą do tej pory Amerykanom nigdy na takich nie zależało. Adresowali swoje produkty do wysublimowanej grupy klientów — takich, których stać na płacenie Citibankowi wysokich prowizji.