Citigroup: Bańka będzie rosnąć, dopóki Yellen jej pozwoli

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2015-05-19 00:55

Zamiast ostrzegać przed bańką szefowa Fedu Janet Yellen powinna zacząć zaostrzać politykę, aby rzeczywiście móc jej zapobiec, ocenia bank Citigroup.

Dwa tygodnie temu Janet Yellen ostrzegła inwestorów przed wysokimi cenami aktywów. Te słowa nie zdołają zatrzymać zwyżek na amerykańskim rynku akcji, ani na innych rynkach, wynika z analizy przeprowadzonej przez Citigroup. Hossa osiągnie szczyt najwcześniej za kilkanaście miesięcy, oceniają eksperci banku. To dlatego, że aby wywołać przecenę na rynku akcji najczęściej potrzeba od trzech do pięciu podwyżek stóp procentowych, a pierwszej z nich należy spodziewać się nie wcześniej niż w drugim kwartale przyszłego roku, oblicza instytucja.

- Z naszej analizy jasno wynika, że bańki wciąż jeszcze się nadymają, kiedy podwyżki stóp już trwają. W końcu dochodzi do ich przekłucia, jednak żeby zatrzymać pędzącą lokomotywę, potrzeba co najmniej trzech podwyżek – napisali specjaliści Citigroup w raporcie datowanym na ubiegły czwartek.

Bank przypomina przykłady bańki na rynku japońskim, która osiągnęła szczyt w grudniu 1989 r., po dziewięciu miesiącach od pierwszej podwyżki stóp, oraz gorączki dotcomów, która kulminowała w marcu 2000 r., czyli po 10 miesiącach od rozpoczęcia zaostrzania polityki Fedu. Tym razem trzeciej, kluczowej, podwyżki stóp Fedu można spodziewać się najwcześniej w trzecim kwartale przyszłego roku, a i tak koszt pieniądza będzie wtedy wciąż najprawdopodobniej niższy od inflacji. Co więcej, do września 2016 r. ma trwać program skupu aktywów prowadzony przez Europejski Bank Centralny.

„Wciąż jest dużo za wcześnie, by zacząć grać przeciwko tej hossie” – napisano w raporcie.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None