Ciuszki z Polski bez daty ważności

opublikowano: 30-08-2017, 22:00

Dlaczego dziecięce ubranka dobrej jakości szyte w Polsce muszą kosztować majątek? Z niezgody na tę sytuację powstał MyBasic, czyli firma Justyny Tylak-Nowis

O tym, że dobrej jakości dziecięce ubranka mają na metce „Made in Poland”, wie niemal każda mama, i to nie tylko w naszym kraju, ale również za granicą. Zwykle są wykonane staranniej niż te w Chinach lub Bangladeszu i z lepszej jakości materiałów, które zniosą plamy z jedzenia i ślady po dobrej zabawie wielokrotnie usuwane praniem w automatycznej pralce.

TANIEJ ZA JAKOŚĆ:
TANIEJ ZA JAKOŚĆ:
MyBasic Justyny Tylak-Nowis zrezygnowało z sezonowych kolekcji ubranek i dopasowywania do zmieniajacej sie mody. Dzieki stałej kolekcji podstawowych ubran w róznych kolorach obniza cene rzeczy szytych w Polsce.
Marek Wiśniewski

Zwykle za tę jakość i pochodzenie jednak trzeba zapłacić znacznie więcej niż za ciuszki z sieciówek lub bazarów. Brakuje ubranek dobrej jakości, lecz niezbyt drogich. Tak wygląda nisza, którą Justyna Tylak-Nowis postanowiła zapełnić, realizując jednocześnie własne wieloletnie marzenie o pracy na swoim.

— Pomysł powstał niedługo po moim powrocie do pracy z urlopu macierzyńskiego z pierwszym dzieckiem. Wiedziałam, że chcę robić coś własnego, a niszę podpowiedziały mi własne doświadczenia z ubieraniem małych dzieci. Do realizacji zabrałam się, będąc w ciąży z drugim dzieckiem — wspomina Justyna Tylak-Nowis.

Na każdy sezon

Założycielka MyBasic dostrzegła nie tylko zbyt wysokie ceny ubrań szytych w Polsce, ale także przywiązanie dzieci (i ich rodziców) do ulubionej spódniczki, legginsów czy spodni, z których jednak szybko się wyrasta. Stąd właśnie nazwa i zasadnicza część pomysłu MyBasic na modę dziecięcą: kilkadziesiąt najbardziej podstawowych rodzajów ubranek w tych samych kolorach od rozmiaru 62 do 140, bez jakichkolwiek nadruków czy wzorów, produkowanych z jakościowych i certyfikowanych materiałów.

Dzięki temu nie tylko łatwiej zestawiać je z innymi ubraniami, ale również zakupić „te same” ulubione spodenki, bluzę czy sukienkę w rozmiarze większym niż dotychczasowy. Odpada również problem skompletowania ubioru dziecka w jednym kolorze, np. na imprezę w przedszkolu (wszystkie dzieci na czerwono) czy jednakowego ubrania rodzeństwa.

— Sama bardzo lubię kupować podobne rzeczy, jeśli tylko się one sprawdziły, a u innych producentów nieraz spotykałam się z problemem braku danego modelu w następnej kolekcji czy następnym rozmiarze. Wiem, że wielu innych rodziców miało podobny problem — argumentuje założycielka MyBasic.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

W tej marce ubrań nie ma więc sezonowych kolekcji, dzięki czemu klienci mogą być pewni, że kupią to samo również za rok czy dwa, w odpowiednim rozmiarze. Rodzinnej firmie zaś odchodzi koszt corocznych sesji zdjęciowych nowych produktów, organizowania wyprzedaży, a przede wszystkim wyższa cena niewielkich sezonowych partii zamawianych w szwalniach. Jeden wzór i kolor pozwala na produkcję z góry znacznie większej ilości towaru. To jeden z pomysłów na obniżenie cen jakościowych ubranek do poziomu tych produkowanych w Chinach czy Bangladeszu. MyBasic obiecuje, że za sztukę klient nie zapłaci tu więcej niż 60 zł, a gros produktów kosztuje w granicach 20-30 zł.

Bez pośredników

Innym sposobem firmy Justyny Tylak-Nowis na obniżenie ceny produktów, przy jednoczesnym zysku dla niej samej jest sprzedaż wyłącznie przez własny sklep online. — Rezygnujemy na razie z wchodzenia z naszą marką do sklepów dziecięcych czy z organizacji Showroomu oraz wykupywania drogich reklam. Wszelkie zyski przeznaczamy na inwestycję w rozwój: projektowanie nowych podstawowych wzorów i promocję poprzez budowanie sieci poleceń — mówi założycielka MyBasic.

Choć sklep z ubrankami tej marki działa dopiero trzy miesiące i szerzej jest raczej nieznany, to został już zauważony przez kilka blogów parentingowych i zdobył wiele pozytywnych recenzji od swoich klientów. Firma, choć ma generować zyski i utrzymywać jej założycielkę, jest pomyślana jako projekt długoletni, więc Justyna nie ma sztywnego biznesplanu, który zakłada realizację określonych wskaźników. — To spełnienie moich zawodowych marzeń i ambicji. Zależy mi na stworzeniu unikatowej marki oferującej bardzo dobrej jakości ubrania dla dzieci, dlatego w średnim terminie jestem gotowa reinwestować całe zyski w produkt — mówi właścicielka firmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Polecane