CL i Emax w grze

Mariusz Zielke
16-12-2005, 00:00

Protesty w kontrowersyjnym przetargu na system ochrony granicy wschodniej zostały odrzucone. W grze o 52 mln EUR zostają dwa konsorcja.

Straż Graniczna (SG) wkrótce ogłosi drugi etap przetargu na system ochrony granicy wschodniej. Wszystkie postępowania odwoławcze i sądowe zakończyły się i trwający od roku przetarg może wejść w kolejną fazę: ogłoszenie szczegółowej specyfikacji. SG czeka tylko na decyzję z sądu.

— SG została poinformowana przez Computerland (CL) o cofnięciu skarg. Oczekuje na decyzję lub wyrok sądu. Drugi etap zostanie ogłoszony niezwłocznie po uprawomocnieniu się decyzji sądu — twierdzi płk Jarosław Żukowicz, rzecznik komendanta głównego SG.

Zaproszone do niego zostaną dwa konsorcja pod wodzą CL i Emaksu.

Komplikacje i procedury

Przetarg budzi od dawna kontrowersje: był już raz unieważniony z powodu złego doboru procedur, a w drugim przetargu komisja SG wyrzuciła za proste błędy proceduralne (brak podpisu czy zaświadczenia na niektórych dokumentach) aż dziesięciu oferentów. W grze został tylko CL (startuje m.in. z Siemensem).

Prawie wszyscy protestowali z oburzeniem, ale tylko Emaksowi udało się przekonać arbitrów Urzędu Zamówień Publicznych (UZP). Wówczas jednak zaprotestował CL, który w wypadku odrzucenia Emaksu miałby pewność zwycięstwa. Długotrwałe przepychanki ostatecznie skończyły się wycofaniem skargi z sądu przez CL. Procesy sądowe przegrali natomiast ze strażą inni oferenci.

Przetarg może więc wejść w drugi etap, choć SG mogłaby go unieważnić i zrobić postępowanie poza procedurami prawa zamówień. Projekty ważne dla bezpieczeństwa państwa można bowiem „wyjąć” spod jurysdykcji ustawy. Tak pogranicznicy zrobili w przypadku równie ważnego (wartego blisko 30 mln EUR) przetargu na system ochrony granicy morskiej.

— Problem w tym, że takie postępowanie zaskarżył w sądzie prezes UZP i jeśli straż przegra, konsekwencje dla Polski mogą być poważne: unieważnienie umowy, kolejne procesy i awantura na szczeblu europejskim. Dlatego decydenci nie zdecydują się raczej na unieważnienie postępowania — uważa osoba zbliżona do przetargu.

— Przetarg będzie prowadzony i zakończony zgodnie z terminami wyznaczonymi przez prawo zamówień — potwierdza rzecznik.

Mało czasu

SG ma duży problem z przetargiem ze względu na goniące terminy. Pierwotnie system miał być zbudowany do jesieni 2006 r. Jest ważnym elementem ochrony nowej granicy UE, ma też być wykorzystywany przez System Informacyjny Schengen, do którego powinniśmy wejść w 2007 r. (ma pozwolić na zniesienie kontroli granicznych pomiędzy Polską a innymi krajami Unii Europejskiej).

Tymczasem, nawet jeśli drugi etap przetargu rozstrzygnie się rekordowo szybko, praktycznie nie ma szans na realizację projektu w tak krótkim czasie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zielke

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / CL i Emax w grze