Cloud Technologies: rośniemy powyżej celów strategicznych. Kurs w górę

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2026-09-22 11:20
zaktualizowano: 2026-09-22 14:12

W lipcu dynamika sprzedaży spółki była niższa niż w poprzednich miesiącach, ale inwestorzy tym się nie przejęli, a zarząd tłumaczy wolniejsze tempo sezonowością działalności. Na początku przyszłego roku zaktualizowane zostaną cele finansowe strategii.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- jak zarząd spółki wyjaśnia niższą dynamikę sprzedaży w lipcu i dlaczego nie wpłynęła ona negatywnie na kurs akcji

- jaki wpływ na przychody Cloud Technologies ma usługa data curation wprowadzona do oferty w tym roku

- na jakich zasadach spółka planuje realizować kolejne akwizycje i jakich podmiotów szuka

- jak spółka ocenia ryzyko braku płatności ze strony kluczowych partnerów, takich jak Google czy Yahoo

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Prezes powiedział, że ma być 100 proc., wyszło 99,4 proc., nie dało się tego zaokrąglić – powiedział Piotr Soleniec, członek zarządu i dyrektor finansowy Cloud Technologies, prezentując wyniki finansowe spółki za II kwartał.

Firma zajmuje się sprzedażą danych do celowania reklamy internetowej. Jej bezpośrednimi klientami są takie platformy, jak Trade Desk, Yahoo i Amazonads, a pośrednimi - agencje reklamowe i samodzielni reklamodawcy.

Sezonowość daje znać o sobie

EBITDA, czyli zysk operacyjny powiększony o amortyzację, wzrósł w II kwartale niemal dwukrotnie do 10,4 mln zł, a w I półroczu wynik ten sięgnął 16 mln zł (+68 proc. r/r). Przychody zwiększyły się do – odpowiednio – 18,2 mln zł (+54 proc. r/r) i 30,8 mln zł (+36,4 proc. r/r).

Trzeci kwartał zaczął się nieco mniej dynamicznie – raportowana w dolarze sprzedaż do kluczowych klientów wzrosła w lipcu o 29 proc. r/r. Zarząd tłumaczy to coraz mocniej zarysowującą się sezonowością.

- Pierwszy kwartał w branży reklamowej - zwłaszcza styczeń i luty - to okres niższych wydatków. Drugi kwartał to mocne miesiące, a wakacje - sezon ogórkowy. We wrześniu zaczyna się ożywienie, które jest kontynuowane w IV kwartale. Co roku obserwujemy takie trendy i będą one coraz bardziej widoczne w naszych wynikach. Maleje bowiem udział umów z flat fee, czyli ustaloną stawką, rośnie za to umów rozliczanych na zasadzie pay as you go - tłumaczy Piotr Prajsnar, założyciel i prezes Cloud Technologies.

Dodaje, że nowe kontrakty rozliczane według zasady pay as you go muszą dojrzeć, co zajmuje zwykle kilka miesięcy.

Data Curation nabiera rozpędu, ale główny silnik pracuje równie dobrze

Prezes podkreśla, że skumulowane półroczne tempo wzrostu jest wyższe od celów założonych w strategii, przedstawionej w lutym. Tomasz Rodak, analityk DM BOŚ, przypomina, że założenia ze strategii 2026+ mówią o 16-18 mln USD przychodów w 2026 r.

„Komentarz prezesa wskazuje zatem na potencjalne przekroczenie 18 mln USD przychodów w 2026 r., co byłoby wynikiem lepszym o ponad 13 proc. od naszych aktualnych prognoz” – dodaje analityk.

Piotr Prajsnar uczula, by nie koncentrować się na Data Curation, bo pozostała część biznesu również dynamicznie rośnie i będzie stanowić o wynikach w najbliższej przyszłości.

Głównym źródłem przychodów pozostaje dotychczasowy model sprzedaży danych. Równolegle na wyniki wpływ ma wprowadzony w kwietniu tego roku produkt Data Curation, który w drugim kwartale odpowiadał za 13 proc. przychodów.

Piotr Prajsnar uczulał jednak, by nie koncentrować się na tej usłudze, bo pozostała część biznesu również dynamicznie rośnie i będzie stanowić o wynikach w najbliższej przyszłości. Zapowiedział aktualizację celów finansowych strategii, ale stanie się to dopiero na początku przyszłego roku.

- Data Curation rozwija się bardzo dobrze, ale to tylko element składowy wzrostu przychodów. Motor to sprzedaż danych w dotychczasowym modelu, gdzie jeszcze lepiej eksploatujemy dotychczasowe kontrakty i pozyskujemy nowe. Na kolejne miesiące i lata patrzymy z optymizmem. Rozwijamy się szybciej niż zakładaliśmy. Świadomie nie aktualizujemy widełek na ten rok, ale to nie znaczy, że obawiamy się drugiego półrocza. Trajektoria, jaką osiągniemy w tym roku, będzie wskazówką co do 2027 r. – dodaje Piotr Prajsnar.

Cloud Technologies chce kupować za drobne i budować skalę

Jak zaznacza CFO spółki, Piotr Soleniec, wielkość głównych pozycji kosztowych jest w dużej mierze niezależna od poziomu generowanych przychodów.

- Dane, które kupujemy, są surowe, następnie firma je obrabia, segmentuje i dystrybuuje. Dostawcy płacimy stawkę ustaloną z góry i na jej wysokość nie ma wpływu to, ile razy dane te będą później sprzedawane. Koszty zakupu danych spadły o 19 proc. w tym roku. Bez konieczności zwiększania kosztów możemy więc generować wyższą marżę – dodaje Piotr Soleniec.

Głównym rynkiem dla spółki pozostają Stany Zjednoczone oraz Europa, w szczególności Wielka Brytania. Chociaż rosną także przychody w Azji, zmiany organizacyjne i utworzenie biura w Singapurze miały charakter porządkowy.

Spółka przygląda się potencjalnym celom akwizycyjnym, ale Piotr Soleniec zaznacza, że firmę interesują głównie mniejsze podmioty, za które trzeba zapłacić „małych kilka milionów dolarów”.

- Nie kupujemy EBITDA, nie kupujemy rozwiniętych biznesów, na które musimy się zadłużyć. Chodzi nam głównie o nowe kanały dystrybucji, żebyśmy mogli je zeskalować wykorzystując naszą technologię. Nie łapiemy skali, ale potencjał do dalszego wzrostu – wyjaśnia Piotr Soleniec.

Piotr Prajsnar dodaje, że ma też inny pomysł na rozwój biznesu poza przejęciami.

- Chodzi o partnerstwa – powiedział enigmatycznie.

Na skup akcji trzeba cierpliwie poczekać

W strategii spółka zapisała dzielenie się zyskiem z akcjonariuszami w formie dywidendy oraz realizację skupu do 250 tys. akcji własnych.

- Buyback zamierzamy zrealizować, ale czasu mamy dużo. Chcemy postępować w sposób wyważony – mówi Piotr Prajsnar.

Za 2025 r. spółka wypłaciła 1,10 zł dywidendy na akcję (w sumie 4,82 mln zł). Pod koniec ubiegłego roku przeprowadzono drugą turę skupu akcji własnych zaplanowaną na lata 2023-25. Objęła 125 tys. walorów, a cena wyniosła 70 zł za sztukę. Obecnie kurs przekracza 100 zł. Akcje, które mają zostać skupione w nowej odsłonie buybacku najpóźniej w 2028 r., posłużą do realizacji programu motywacyjnego.