CO 2 : Warszawa vs Bruksela 1: 0

Agnieszka Berger
opublikowano: 24-09-2009, 00:00

Polska wygrała pierwsze starcie z Brukselą w sprawie CO2. Krajowe firmy liczą na oszczędności.

To wynik do przerwy. Komisja Europejska ma dwa miesiące na odwołanie

Polska wygrała pierwsze starcie z Brukselą w sprawie CO2. Krajowe firmy liczą na oszczędności.

Środowy wyrok unijnego sądu I instancji w sporze między Polską a Komisją Europejską (KE) o przydział uprawnień do emisji CO2 to dobra wiadomość dla polskich firm — ocenia Stanisław Tokarski, wiceprezes ds. strategii i rozwoju w katowickiej grupie Tauron Polska Energia, która jest jednym z największych producentów prądu w kraju i należy do największych emitentów dwutlenku węgla.

— Cieszymy się z decyzji sądu. Widać, że warto walczyć o swoje interesy — dodaje Daria Kulczycka, dyrektor ds. ochrony klimatu i energii w Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan (PKPP).

Przypomnijmy, że KE zaingerowała w przygotowany przez polski rząd plan przydziału praw do emisji krajowym firmom w latach 2008-12, obcinając go aż o 26,7 proc. Polska chciała rozdać spółkom uprawnienia do emisji 284,6 mln ton CO2 w skali roku. Komisja zredukowała tę pulę do 208,5 mln ton. Z tego do firm trafiło tylko 201 mln ton (7,5 mln ton wyniosła rezerwa na nowe instalacje). W rezultacie niektórym emitentom dwutlenku węgla zabrakło uprawnień i musieli dokupić je na rynku.

— W ubiegłym roku dokupiliśmy stosunkowo niewiele, bo około 0,5 mln ton i relatywnie tanio — po 9-10 EUR za tonę. Był jednak czas, że uprawnienia kosztowały znacznie drożej. Kiedy pojawiły się prognozy, że zabraknie prądu, trzeba było za nie płacić nawet powyżej 20 EUR —mówi Stanisław Tokarski.

Na 2009 r. Tauron prognozował już nieco wyższy deficyt — około 1,5 mln ton. I to mimo kryzysu.

Kryzys pomógł komisji

Jak wynika z danych Krajowego Administratora Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji (KASHUE), netto deficyt CO2 w krajowych spółkach wyniósł w 2008 r. 4 mln ton. Tym, którzy dostali za małe limity, zabrakło łącznie aż 10 mln ton, co oznaczało konieczność dokupienia uprawnień za około 100 mln EUR. Całkowity deficyt był mniejszy, bo niektórzy mieli nadwyżkę praw do emisji.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Różnica zdań między Polską a KE dotyczyła głównie prognoz wzrostu gospodarczego, na podstawie których oszacowano produkcję w polskich firmach, a następnie zapotrzebowanie na uprawnienia do emisji CO2. Nasze przewidywania były bardziej optymistyczne, jednak komisja uznała je za mało wiarygodne. Zdaniem sądu, przekroczyła swoje kompetencje.

— Komisja popełniła nadużycie, przyjmując zaniżone prognozy wzrostu gospodarczego. To prawda, że ostatecznie dużo się nie pomyliła — deficyt CO2 w polskich firmach był stosunkowo niewielki. Ale stało się tak ze względu na kryzys, którego KE nie mogła wówczas przewidywać — komentuje Daria Kulczycka.

Skóra na niedźwiedziu

Ekspert PKPP Lewiatan dodaje, że po wczorajszej korzystnej decyzji sądu firmy liczą na wyższe limity emisji CO2 w kolejnych latach.

— Zobaczymy, jak szybko rząd się tym zajmie — mówi dyrektor.

KE ma dwa miesiące na odwołanie się od wyroku i choć zdaniem Darii Kulczyckiej Bruksela powinna wykazać klasę i nie składać odwołania, rozdawanie firmom większej puli uprawnień na razie byłoby dzieleniem skóry na niedźwiedziu. Tymczasem KASHUE dokładnie studiuje ponad 30-stronicowy wyrok.

— Musimy go dokładnie przeanalizować. Za 2-3 tygodnie powinniśmy mieć gotową paletę propozycji, które będzie musiał przedyskutować rząd, a zwłaszcza ministrowie gospodarki i środowiska — zapowiada Wojciech Jaworski, szef KASHUE.

— Liczymy na to, że konsekwencją środowej decyzji sądu będą wyższe limity dla firm w najbliższych latach, dzięki czemu nie będziemy musieli kupować uprawnień — mówi Stanisław Tokarski.

76

mln ton O tyle zredukowała Bruksela roczny limit CO2 dla polskich firm.

Agnieszka

Berger

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane