Co drugą polisę sprzedają banki

MGA
opublikowano: 21-10-2011, 00:00

Banki już wywalczyły sobie silną pozycję jako sprzedawcy polis. Nie powiedziały jednak ostatniego słowa.

Zaskoczenie — tak można opisać wyniki pierwszego w historii rynku ubezpieczeniowego badania sprzedaży polis przez banki. Ich pozycja jest silniejsza, niż sądziły towarzystwa ubezpieczeniowe. Szczególnie mocno sektor bankowy jest obecny w polisach życiowych. Jak wynika z wyliczeń Polskiej Izby Ubezpieczeń, na koniec czerwca ponad połowę przychodów z ich sprzedaży generowały banki. — Szacunki mówiły o 30, góra 40 proc. Sprzedaż ubezpieczeń życiowych za pośrednictwem banków rośnie szybciej niż rynek — mówi Małgorzata Knut, szefowa zespołu ds. bancassurance przy PIU i wiceprezes BRE Ubezpieczenia. To jednak nie koniec niespodzianek. Okazuje się bowiem, że wbrew deklaracjom towarzystw o wycofywaniu się z oferowania polisolokat (ubezpieczeniowej alternatywy dla lokaty bankowej, pozwalającej ominąć podatek Belki) i przestawianiu się na przynoszące mniejsze przychody ubezpieczenia ze składką regularną, sprzedaż polis inwestycyjnych idzie w górę. Na koniec czerwca miały one ponad 90-procentowy udział w składce zebranej z ubezpieczeń życiowych w bankach. Na koniec 2009 r. było to 84 proc. — Zamiast wyraźnego tąpnięcia w sprzedaży produktów inwestycyjnych mamy wzrost. To pokazuje, że miejsce ubezpieczycieli,rezygnujących z polisolokat, zajmują ich konkurenci, którzy liczą na szybki wzrost przypisu składki — mówi Małgorzata Knut. — Polisolokaty nadal są atrakcyjnym produktem dla banków i w najbliższych 12 miesiącach na pewno będzie to ciekawa alternatywa dla zwykłych lokat — ocenia Sławomir Łopalewski, prezes Nordea TUnŻ. Kierowane przez niego towarzystwo będzie oferowało ten produkt bankom, z którymi łączy je stała współpraca. O ile w segmencie życiowym bancassurance wyrasta na główny kanał sprzedaży, to jego sytuacja w ubezpieczeniach majątkowych wygląda słabiej. Jak podkreśla Norbert Jeziolowicz, dyrektor w Związku Banków Polskich, w ich przypadku dominują ubezpieczenia powiązane z kredytami hipotecznymi. — Ten rodzaj polis jako pierwszy pojawił się w ofercie banków i stąd jego silna pozycja — wyjaśnia przedstawiciel ZBP. Na koniec czerwca z banków pochodziło prawie 7 proc. składki zebranej przez towarzystwa majątkowe. To mało i dużo. Należy bowiem pamiętać, że banki sprzedają niewiele polis komunikacyjnych, a to one są głównym źródłem przychodów w segmencie majątkowym. Z danych KNF wynika, że w pierwszej połowie roku OC i AC przyniosło 55 proc. z 12,7 mld zł zebranej składki w majątku. Z drugiej strony polisy komunikacyjne pojawiają się w ofercie coraz większej liczby banków, co pozwala sądzić, że ich sprzedaż w przyszłości będzie rosła. — Bank staje się miejscem, w którym klient będzie miał dostęp do szerokiego wachlarza usług finansowych — podkreśla Małgorzata Knut. Sławomir Łopalewski twierdzi, że mimo dobrych wyników sprzedaży ubezpieczeń przez banki sektor bancassurance jest w Polsce dopiero w połowie drogi. — Potencjał jego rozwoju jest nadal bardzo wysoki. Szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę zmiany w OFE, które uświadomiły Polakom konieczność oszczędzania na emeryturę — mówi prezes Nordea TUnŻ. Długoterminowe polisy na życie z elementem inwestycyjnym są wręcz stworzone do tego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MGA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu