Co dziesiąty klient oszukuje agencję

Patrycja Otto
opublikowano: 2000-11-28 00:00

CO DZIESIĄTY KLIENT OSZUKUJE AGENCJĘ

Pośrednicy biur obrotu nieruchomościami skarżą się na coraz większą nieuczciwość swoich klientów. Długotrwałe procesy w sądzie powodują, że agencje szukają innych sposobów na odzyskanie należnej prowizji.

Agencje nieruchomości coraz częściej mają do czynienia z nierzetelnymi klientami.

— Brak pieniędzy powoduje, że klienci próbują w sposób nieuczciwy oszczędzać. Poza tym istnieje przyzwolenie społeczne na tego typu działania — stwierdza Tomasz Błeszyński z Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

Ilu jest oszustów

W Polsce nie ma agencji nieruchomości, która nie zetknęłaby się z nieuczciwością klientów.

— Nieuczciwi klienci stanowią grupę rzędu 10-15 proc. ogólnej liczby osób korzystających z usług pośredników — informuje Jerzy Kląskała, właściciel wrocławskiej agencji JK Nieruchomości.

— Pośrednicy podchodzą do klienta z zaufaniem, natomiast ten coraz częściej przychodzi z zamiarem pobrania adresu nieruchomości i niezapłacenia za tę usługę — wyjaśnia Tomasz Błeszyński.

Niechlubne przykłady

Klienci wykorzystują specyfikę zawodu pośrednika, który wynagrodzenie za usługę pobiera dopiero po jej wykonaniu.

— Bywa, że klienci mimo zawartej umowy pośrednictwa, po podpisaniu aktu notarialnego, zaczynają targować się o prowizję — mówi Marek Stelmaszak, szef agencji nieruchomości Euromark i członek zarządu PFRN.

Duża liczba oszustw ma miejsce przy wynajmie mieszkań.

— Szukający mieszkań do wynajęcia biorą adresy takich lokali, które potem mimo podpisanej umowy przekazują je swoim znajomym. Ci z kolei porozumiewają się z właścicielem i do transakcji dochodzi z pominięciem pośrednika — uważa Tomasz Błeszyński.

— Moja firma pokazała klientce dom w Warszawie, a ta, po upływie kilku miesięcy, nabyła tę nieruchomość za pośrednictwem innej agencji. Sprawa ta znalazła epilog w sądzie. Kolejnym przykładem jest sprawa kamienicy w Warszawie. Po podpisaniu z właścicielami umowy pośrednictwa na wyłączność na okres 1 roku, rozreklamowaliśmy nieruchomość nie tylko w kraju i Europie, ale również w USA i Australii. Po kilku tygodniach właściciele anulowali swą chęć współpracy i zbyli nieruchomość klientowi przedstawionemu przez inną agencję — wylicza Marek Stelmaszak.

Pośrednikowi trudno odzyskać należną mu prowizję za usługę. Zazwyczaj odbywa się to na drodze sądowej. Agencje mogą także skorzystać z usług firmy windykacyjnej, jednak i one w większości przypadków okazują się bezsilne.

Jerzy Kląskała uważa, że agencja powinna skorzystać najpierw z usług dobrego prawnika.

— Na efekty nie trzeba długo czekać. Około 60 proc. zalegających z płatnością klientów postanawia zapłacić. Wynika to ze strachu przed sądem. Uważam jednak, że sąd stanowi ostateczność w takiej sprawie, głównie dlatego, że postępowania toczą się latami — dodaje Jerzy Kląskała.

Licencje pomogą

Również same agencje starają się zabezpieczać przez takimi przypadkami ściśle ze sobą współpracując, monitorując rynek nieruchomości, eliminując nieaktualne oferty czy wskazując sobie nawzajem nieuczciwych klientów.

Przedstawiciele branży nieruchomości wierzą, że obowiązek legitymowania się przez pośredników licencjami wydawanymi przez UMiRM zmieni podejście klientów do ich zawodu.

— Profesjonalny pośrednik nie będzie już postrzegany jako przypadkowa osoba między kupującym a sprzedającym — uważa Marek Stelmaszak.