- Wydaję mi się że treść komunikatu nie wskazuje na przejęcie przez Vivendi wszystkich udziałów ITI w grupie TVN. ITI zostawia sobie tym samym wolną rękę na negocjacje dotyczące segmentu telewizji. Cały proces może w związku z tym potrwać trochę dłużej niż spodziewali się niektórzy inwestorzy, a szanse na korzystne rozwiązanie dla akcjonariuszy mniejszościowych (czyli wezwanie) niestety maleją - mówi Dominik Niszcz, analityk Raifeissen Banku.
- Oczywiście segment płatnej telewizji jest najwięcej wart dla Vivendi, które byłoby skłonne zapłacić najwięcej, więc współpraca na pewno jest pozytywną informacją, tyle że pełne synergie można będzie uzyskać dopiero po połączeniu kapitałowym dwóch platform, więc trzeba poczekać na więcej szczegółów współpracy z Vivendi. Coraz bardziej prawdopodobny jest podział TVNu i transakcje zarówno z Vivendi jak i Time Warner - dodaje specjalista.