Co stąpnie nogą, siedem mil trzaśnie

Mirosław Konkel
opublikowano: 09-11-2017, 22:00

Z chmurą jak z butami z wierszyka Jana Brzechwy — dzięki niej start-up może dotrzymać kroku gigantom.

Kapitał początkowy nie jest już potrzebny. Małe firmy mogą się obyć bez własnych serwerów i oprogramowania — wystarczy, że wykupią dostęp do mocy obliczeniowej oferowany przez wielkie centra danych. W tym usługowym modelu korzystania z zasobów IT, zwanym potocznie chmurą, duże, jednorazowe inwestycje technologiczne zastępuje comiesięczny abonament płacony dostawcom.

Ponad połowa właścicieli start-upów w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, ankietowanych przez agencję Rackspace, przyznała, że kiedy zaczynali działalność, nie stać ich było na zakup systemów cyfrowych. Jerzy Grandys, menedżer w SAP Polska, uważa, że gdyby u nas przeprowadzono taki sondaż, odsetek składających podobne deklaracje byłby nawet większy. Choćby z powodu trudności ze zdobyciem kredytu na rozwinięcie działalności. Chmura — podkreśla — pozwala rynkowym maluchom i nowicjuszom rywalizować z dużymi przedsiębiorstwami. Ale nie tylko. Dzięki wirtualnemu środowisku IT mogą stać się partnerami rynkowych potentatów.

— Według badania organizacji Startup Poland, aż trzy czwarte start-upów w Polsce działa w modelu B2B, czyli swoje usługi i produkty sprzedaje innym firmom. Chmura otwiera przed nimi szanse na współpracę z gigantami — mówi Jerzy Grandys.

O wyższości chmury nad rozwiązaniami stacjonarnymi (on premise) decyduje też szybkość wdrożeń. Piotr Rojek, prezes DSR, zaznacza, że w przypadku mniejszego podmiotu instalacja tradycyjnego systemu ERP może trwać miesiące, w przypadku większej firmy — nawet lata. Przedsięwzięcie składa się z wielu etapów — jak gruntowna analiza przedwdrożeniowa, wybór dostawcy, testy oprogramowania, a także szkolenie pracowników, skompletowanie infrastruktury i zabezpieczenie danych. W wariancie chmurowym — twierdzi — wszystko jest krótsze i prostsze.

— Nie miesiące, ale tygodnie. Nie tygodnie, ale dni. W zależności od zaawansowania technologii raz trzeba czekać dłużej, raz krócej. Chmura jednak zawsze oferuje użytkownikom znaczące przyspieszenie momentu uruchomienia systemu, co przekłada się na działalność i zyski — zapewnia Piotr Rojek. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Co stąpnie nogą, siedem mil trzaśnie